|
Widzisz wiadomości znalezione dla słów: Epilepsja Forum
Temat: Rodzice Niepełnosprawnych Dzieci Rodzice Niepełnosprawnych Dzieci Witam. Nazywam sie Aneta i poszukuje rodziców dzieci ktorzy mogli by podzielić sie wiedzą ze mna i innymi rodzicami zaglądającymi mam nadzieje na ten wątek forum na temat poniższych chorób. Mam dwóch synów Kacper 5 lat i Arkadiusz 3 latka.Kacperek jest wcześniakiem urodzony w 34 tyg.ciąży.jest stale rehabilitowany i konsultowany z lekarzami z Olsztyna i CZD w Warszawie.na chwilę obecna Kacper ma ENCEFALOPATIE(co nawet nie wiem czym to jest)POZA PIRAMIDALNA Z OGOLNYM OPUżNIENIEM UMYSLOWYM,EPILEPSJE.DYSTONIE szyjną i tułowia,UBYTEK KORY MóZGOWEJ,KWASICE METABOLICZNą. Mało co wiem o tych chorobach dlatego będę wdzięczna za jaką kolwiek informacje i na kazdą też odp. Syn na chwilę obecna siedzi sam czasami tracąc równowagę i spadając gdzie popadni,prowadzony za ręce chodzi.Jesteśmy w trakcie diagnozowania ROZSZCZEPU GARDłA i w trakcie leczenia ZAPALENIA OKOSTNEJ(12 pażdziernika jedziemy na oddział olsztyńskiego szpitala chirurgii)na zabieg leczenia ząbków.Za każdy państwa wpis z Góry dziekuję i również w miarę możliwości służę radą. Serdecznie pozdrawiam Stępień Aneta Temat: problem ze snem-co to może być? może być i padaczka, bym się nie zdziwiła. zajrzyj na forum www.neuronet.pl, to portal poświęcony padaczce, podziel się wątpliwościami. Napady padczkowe są przeeeeeeróżne. Czytałam sobie kiedyś, jako że choruję od 10 lat, i z tego, co wyczytałam, to chyba każdy ma jakąś formę epilepsji:)))). Zajrzyj do neurologa i zrób eeg - badanie fal mózgowych 16%VOL 22%VAT Temat: dlaczego się nie rozumiem? Re kobieta Od jakiegoś czasu czytam to forum, bo sama walczę z depresją. Czasami piszę jak uważam, że mogłabym komuś pomóc swoimi uwagami. Niestety jest tu wiele osób, które odpisując na posty robią sobie poprostu jaja z pogrzebu, tego nie rozumiem i raczej nie będę się starała zrozumieć. Wracając do Twojej sprawy to piszesz, że masz obawy, ale jedyne co możesz zrobić żeby je rozwiać, to pójść jak najszybciej do lekarza. Wydaje mi się, że lekarz rodzinny da Ci skierowanie do neurologa. Mojej koleżance zrobili eeg głowy i wyszło, że ma epilepsję, a jedynym objawem były właśnie zaburzenia świadomości. Wcześniej nie miała żadnych drgawek ani niczego podobnego. Wyjaśnij to koniecznie i nie bój się na zapas. Pozdrawiam. Temat: Których produktów unikać? Witam Licku, niestety meskie migreny to sprawa jeszcze gorzej lekcewazona niz migreny w ogole, ale zapewnaim cie na USA forum jest sporo mezczyzn i to mocno cierpiacych. Mezczyzni rzadziej maja migreny poniewaz u kobiet jest jescze silnie zwiazane z hormonami jako ze one sa tez bodzcem. Tutaj oprocz ciebie jest Donjuan, i zdaje sie ostatnio ktos z USA tez raz napisal. Ja rowniez w dziecinstwie wysluchiwalam jak to "musialam cos zle zjesc" i "ten bol to od zoladka".. teraz wiemy ze to tylko czesciowo prawda - to migrena powoduje te wymioty, a jedzenie moze byc bodzcem wywolujacym ataki bolowe. Mowie - ataki bolowe, poniewaz migrene mamy caly czas, ale bol objawia sie od czasu do czsu - calkiem jak epilepsja. Ser zgliwialy, czekolada, to glowne bodzce, oczywiscie nie kazdy na nie ostro reaguje, no i czasem zalezy ile sie zje, mala ilosc moze nie zaszkodzic, wieksza tak. Oprocz tego niektorzy nie reaguja na jeden bodziec, ale jak pojawia sie dwa - np zla pogoda i czekolada, to wtedy zjedzenie czekolady moze wywolac atak, No bo pogody nie da sie uniknac, prawda? Zpraszam do czestego udzialu w naszych dyskusjach. Venus Temat: Przedstawiamy się :) Witam -mam na imię Monika i jestem mamą już(jak ten czas leci...)18 letniej zdrowej Ani oraz 7 letniego Maćka z zespołem wad wrodzonych - główne dotyczą oczu.Jest brak tęczówek,niedorozwój plamki żóltej ,początki zacmy-duzego stopnia niedowidzenie(ale z tym radzi sobie nadzwyczaj dobrze!-dziwi to nawet lekarzy),oczopląs obuoczny.Maciek ma za sobą przeszłość onkologiczną(obustronny nowotwór nerek-teraz o jedną mniej),lekkiego stopnia(ale jednak) opóznienie rozwojowe,a od roku towarzyszy nam epilepsja-na lekach bez napadów. Maciek chodzi do zwykłego przedszkola-ale pozostanie w nim jeszcze na rok- odraczam mu obowiazek szkolny.Jest cały czas rehabilitowany ruchowo(ćwiczenia posturalne i związane z zaburzeniemi równowagi-nauczył sie jeżdzić na rowerze!),ma zajęcia logopedyczne oraz zajęcia pedagogiczne. Dla niektórych z was nie jestem zupełnie obca znacie mnie z innych forum związanych z dziećmi oraz korespondencji e-mail. Temat: wskazania do znieczulenia wskazania do znieczulenia Jakie są wskazania medyczne do wykonania znieczulenia zewnątrzoponowego? Znalazłam artykuł, z którego wynika, ze spełniam trzy kryteria (epilepsja + cukrzyca ciążowa + lekkie nadciśnienie w ostatnich tygodniach). Rodzę za 3 tyg. a właśnie wczoraj na wizycie kontrolnej moja gin poinformowała mnie, że w naszym szpitalu (jedynym w mieście) nie podaje się zzo, nawet za dodatkową opłatą. Jeśli jest na forum ktoś w podobnej sytuacji, proszę o odpowiedź. Czy powinnam szukać szpitala w innym mieście (dojazd minimum 30 km, ale i tak nie wiem, czy tam zzo jest w opcji). Pomóżcie... Temat: IDOL 3 Ciekawa jestem wyniku niezmiernie więc nawet chyba doczekam do tej pólnocy choć oczy mi sie kleją. 1. Adam - myślałam, że będzie bezsprzecznie najlepszy; usiłowali z neigo zrobić niezłego kocura ale wyszło im średnio. Jak zostanie w stylistyce smętno usypiającej i nie pokaże pazura to nie wróżę mu dobrze. Wokaliza absolutnie mi się nie podobała. 2. Piotr - zupełne zaskoczenie, zaśpiewał najlepiej, chociaż mam wrażenie, że coś było nie tak z nagłośnieniem na początku. A może ja głucha jestem. Wygląał fantastycznie w przebitkach, jak miał związane włosy i okularki :-) 3. Kasia - ładna, ładnie śpiewa, ale generalnie bez większych emocji z mojej strony. A Brzydkich bardzo lubię. 4. Grzesiek - fajnie zaśpiewał i tyle 5. Diana - nie podobał mi się ten atak epilepsji, piosenka dynamiczna ale z samym pianem brzmiała średnio 6. Natalia - mocna piosenka zaśpiewana z przestapywaniem z nóżki na nóżkę, fuj. Głoik sympatyczny jednakże. 7. Olek - "nie wiem, sama nei wiem", jeśli to było na serio to no komentz Z tekstów Maleńczuka pod adresem Prokopa wnioskuję, iż forum wyborczej jest czytane. Jeśli nie przez "żury" to przez ludzi Polshitu. A zatem czołem ludzie! Pozdro Temat: Gwiaździak - pomocy!!! Gwiaździak - pomocy!!! Witam! Potrzebuje pomocy, a wlasciwie wytlumaczenia pewnych rzeczy. MOj brat mial guza w mozgu. 3 tyg. temu usunieto go, wczesniej mial jeden atak epilepsji po ktorym okazalo sie, ze ma guza wielkosci jajka przepiorczego. Lekarz powiedzial, ze mozg byl juz nieco uszkodzony. Teraz przyszly wyniki histopatologiczne. Okazalo sie, ze to gwiaździak - 3stopien. Jest juz zapisany na naswietlania. Czy moglby mi jakis lekarz "rezydujacy" na tym forum wytlumaczyc jakie moga byc konsekwencje i czy moj brat ma szanse wyzdrowiec. wiem tylko tyle, ze ta narosl bedzie odrastala. Bede wdzieczna za jakikolwiek informacje. Denay Temat: CO TO MOZE BYC ? Na forum USA w ciagu kilku lat przewinelo sie kilka osob z podobnymi do twoich objawami, i u nich zdiagnozowano "complicated migraine" - skomplikowana migrene. A wiec w ogole mozna miec "tylko migrene" z takimi symptomami. Sadze ze w twoim wypadku bardzo wazne bedzie zrobic albo rezonans albo tomografie glowy- bedziesz spokojna jesli bedziesz wiedziala ze tam "nic nie ma" :) A z chorob w ktorych moga wystepowac migrenowe bole glowy to moze byc np. borelioza, zespol (lub syndrom) Chiari, niedomykalnosc zastawki, wypadanie platka mitralnego, epilepsja, depresja, choroba dwubiegunowa, ataki paniki, nadcisnienie, zatoki, celiakia, lupus, zaburzenia tarczycy, choroba Meniere'a, wrzody, alergia, i rozne inne... tez mozesz poprosic lekarza o badania pod tym katem.. Z tego co piszesz masz symptomy ktore moga wystepowac w nastepujacych rodzajach migreny: ~ migrena podstawna (BAM- basilar artery migraine) ~ migrena hemiplegiczna (fanilial hemiplegic migraine FHM, sporadic hemiplegic migraine SHM) ~ migrena z aura ~ napieciowy bol glowy a z zaburzen wzrokowych wyglada na to ze masz "scotoma" (czesciowa lub calkowita utrata pola widzenia) i "scintillations" (zygzaczki, blyski itp w polu widzenia). wrzuc sobie po jednym w Googla -images to zobaczysz jak to wyglada, i czy podobne do twojego. Nie myslalas o tym aby wybrac sie rowniez do okulisty? Minnie Temat: migrena a bole w krzyzu ... Nie wiem,czy dla wszystkich to jest dobra wiadomosc,ale U MNIE migrena wlasnie nasilila sie po 40-tce.W mlodosci mialam ja sporadycznie,ale nawet nie wiedzialam,ze to migrena..bo to albo mialy byc zatoki/robili mi nawet punkcje- niepotrzebny bol!!/ albo anemia /mamzawsze za maly poziom hemoglobiny/ albo niedocukrzenie/to te moja specjalnosc-mam zawsze za niski cukier.Albo mialo to byc ciezkie zatrucie pokarmowe-bol glowy rozsadzajacy zaszke+mdlosci +.... I pewnie gdybym sama nie doszla do tego,ze to migrena bo migrena "ma wiele twarzy" to myslalabym,ze jestem na "cos" ciezko chora.Dopieromjak poczytalam rozne forum/angielsko i francusko i holendersko jezyczne oczy mi sie szeroko otworzyly i choc wiem na co jestem chora!U neurologow tez bylam,lezalam nawet w szpitalu/epilepsja o nieznanej..ktora u mnie ujawnila sie w wieku lat 40-tu/. To juz koniec biadolenia bo mialam tylko wykazac, ze NIE zawsze po...jest lepiej. Pozdrawiam Was Dziewczyny i "naszego" Don Juana tez Tara Temat: drugi atak,,,a myślałam, że nie będzie Wiem, czytałam na forum "dar życia" o telewizji, grach komputerowych. wiecie jak cięzko wytłumaczyć to zdrowemu do tej pory, aktywnemu 10-latkowi? Echhh, staram się nie załamywać, czytam o epilepsji wszystko co możliwe, musze iść w poniedziałek do szkoły, porozmawiać z panią-ona wiedziała, ze był 1 incydent w styczniu, no ale teraz to zmienia się wszystko... Temat: Inne dolegliwosci przy migrenie.. Bardzo mozliwe,zwlaszcza,ze poprzedzaly ja potworne bole glowy i mdlosci i dreszcze..ale wtedy nie wiedzialam,ze te bole glowy to migrena.Ze to migrena to dotarlo do mnie dopiero kilka lat temu.I odkad ta dolegliwosc zostala "nazwana" mniej sie niepokoje co wlasciwie ze mna jest... "Na" epilepsje biore juz 17 lat leki,obecnie bardziej profilaktycznie/Carmazepin/.Na jakims forum migrenowym,chyba holenderskim,czytalam,ze te dwie choroby "ida w parze" tara Temat: HIPOTERAPIA (mami?) HIPOTERAPIA (mami?) zakladam nowy watek, dla porzadku, chociaz nie ja zalozylam to forum, ale jak mami wie lubie porzadek :) co wiem o hipoterapii: 1.kon musi byc przeszkolony 2. terapeuta musi byc przeszkolony 3. lekarz stwierdza czy nie ma przeciwskazan (dot. to np. epilepsji) dziecko jezdzi na koniu na oklep, dzieki temu czuje dokladnie ruchy ciala konia; bodzce te powoduja u dzieci ze wzmozonym napieciem rozluznienie a u dzieci wiotkich zwiekszaja napiecie miesni; z boku wyglada to niewinnie i niepozornie, ale dziecko na koniu caly czas ciezko pracuje (nasz maly byl wykonczony po polgodzinie i spal jak zabity) w rozmaitych pozycjach ulozeniowych, ktore dobiera terapeuta; dodatkowo ruchy konia, ktory sobie idzie pomagaja wyrobic u dziecka wzorzec chodu bo taka maja specyfike; byc moze wyrazam sie nie do konca precyzyjnie, bo nie jestem hipoterapeuta, ale z grubsza o to chodzi; zaczelismy mniej wiecej jak maly mial 1,5 roku, ale to sprawa indywidualna dodatkowa atrakcja jest kramienie konia jablkami i marchewka- dzieci to uwielbiaja, glaskanie konia, ciagniecie za grzywe i wszystko co mozna wycisnac z drugiej zywej i przyjaznie nastawionej istoty hipoterapia jest super sprawa ale nie zastapi usprawniania, moze stanowic wylacznie uzupelnienie terapii jeszcze raz podkreslam: i kon, i terapeuta musza miec kwalifikacje, jest bardzo duzo ofert osob, ktore maja konie, swietnie znaja sie na koniach, ale to nie wystarczy; nasze zajecia prowadzi terapeutka, ktore na codzien pracuje w osrodku rehabilitacji i zrobila dodatkowe kursy, aby moc prowadzic hipoterapie Temat: pierwsze objawy po Topamax Podczytuję Wasze forum już od dawna (trafiłam przez przypadek). Nie mam migreny ale leczę Topamaxem epilepsję. Biorę go już 2 lata po wcześniejszych niepowodzeniach z Depakiną, Lamitrinem, Trileptalem i tym podobnymi. Początki też miałam trudne. Problemy z koncentracją, rozkojarzenie, drętwienie i mrowienie rąk i nóg a czasem nawet twarzy. Jestem na dawce 150x150. Napady epi niestety się zdarzają ale i tak jest to lek najlepiej przeze mnie tolerowany. Tylko mogłabym być po nim mniej nerwowa, bo rodzina i znajomi z pracy zawuważyli, że lepiej mi w drogę nie wchodzić :)Pozdrawiam . Temat: pozdrowienia z Finlandii Jeśli prześledzisz różne wątki na tym forum zobaczysz, że wiele mam, min ja ćwiczy obydwiema metodami. Voyta u mojej córci lepiej się sprawdził. Wiem, że moja terapeutka ćwiczy też z jedną panią ze Szwecji (jestem z Gdańska). Jednak "Bobathowcy" są b. przeciwni Voycie. Co do epilepsji - tu zdania są podzielona. Moja Mała co prawda epi nie ma, ale ma stopowstrząs i Voyta nasilił go u niej. Temat: Priv do fajki Priv do fajki Przepraszam, ze tutaj, ale sprawa dla mnie dość wazna i pilna, a nigdy nie wiadomo czy ktoś czyta pocztę:) Jestem mamą dwóch prawie sześciolatków, w tym jednego z mpd i epilepsją stąd moja czasem tu obecność. Po ostatnich konsultacjach laryngologicznych mojego Filipa okazało sie jednak, ze nie da się zyć bez odciagania kataru..wiem, z forum, że zajmowałaś sie sprzedażą ?? sprowadzaniem?? takiego urządzenia dla maluchów. Czy istnieje mozliwośc zakupienia go bezpośrednio od Ciebie. jestem z Olsztyna i tu w aptekach nawet o tym nie słyszeli.. Bede wdzięczna za szybką odpowiedź - musieliśmy zrezygnowac z hydroterapii bo Filip ciagle ma zapalenie uszu... Pozdrawiam Ewa Temat: turnus rehabilitacyjny podaje ci numer do NEURONU najlepiej zadzwonic.052 336-10-25 opłata za 2 tygodniowy turnus wynosi 2900 zł dlatego złożyłam wniosek do MOPS-u o dofinansowanie to bedzie ok.1100zl zawsze cos,czekam równiez na odpowiedz z fundacji.Jezeli potrzebujesz jakis informacji to pytaj smiało ja do niedawna tez byłam zielona z tego co gdzie i jak załatwiac i gdyby nie te forum to dalej byłabym ciemna jak tabaka w rogu.Moja Alunia ma ONM, epilepsje, oraz wade zwaną agenezja ciała modzelowatego. Zycze powodzenia Asia ze Sląska Temat: convulex-czy ktoś brał??????/ na forum o epilepsji sporo jest forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16674 Temat: prosilabym bardzo o wytłumaczenie zapisu EEG kiedys wpisujac skroty z opisu eeg takie jak hw na przyklad znalazlam strone, na ktorej lekarz interpretuje wynik. Obawiam sie, ze tu moze Ci nikt nie pomoc. Mozesz jeszcze probowac na forum epilepsji Temat: A może trochę faktów? wiedz ze martini zna mnie dobrze m.in. z forum epilepsja. tam tez sobie mozesz wejsc i poczytac. a poziom wiedzy czasami trzeba dostosowac do poziomu czytelnika. Tobie bede musiala zaczac chyba literowac :) Temat: Renta chorobowa Mają szansę tym łatwiejszą jesli epilepsja nie jest wywołana chorobą alkoholową.Wszystko zależy też od rodzaju ataków i ich ilości. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=42669 Temat: Miastenia + epilepsja Miastenia + epilepsja Witam, Czy są na tym forum miastenicy, którzy w ramach "choroby współistniejącej" mają zdiagnozowaną epilepsję? jak z tym żyć? pzdr Piotr Temat: Epilepsja acha, na forum było troche o epilepsji, skorzystaj z wyszukiwarki :). Temat: mamy z epi mamy z epi Czy są może na forum przyszłe mamy, które borykają się z problemem epilepsji? Jeśli tak, odezwijcie się, myślę, że możemy sobie sporo pomóc! Anka Temat: niech odezwa sie ludki chore na EPIEPSJE ))) proponuję zajrzeć na strony Neuronetu www.neuronet.pl tam na forum znajdziesz wiele osób które są chore na epilepsję lub ich bliscy cierpią na tę chorobę Temat: Epitomax (toprimate)! Do Venus! Venus, ty masz naprawde twarda glowe, idz na forum zdrowie i popros o rozwiaznie problemu czy drgawki to kowulsje, czy drgawki to konicznie epilepsja i czy na byla jaka drgawke mozna zapisac Epitomax. Temat: C Czesc współczuje bardzo wiem z ena innym forum tzw maluchowym jest mala z Gizycka i on i jej synek lecza sie chyba na epilepsje. Moze spróbuj ja znalezc trzymaj sie zdrówka zycze Temat: ciąża ciąża witam jestem nowa na tym forum. Choruje już 8 lat na epilepsje biore depakine i zawsze bałam sie zajść w ciąże.Niestety zaszłam niespodziewanie i bardzo sie boje. Niewiem co mam dalej robić.czy jest ktoś kto miał podobną sytuacje? Temat: ChorobA a ciąża??? ChorobA a ciąża??? Cześć. Czy są na forum dziewczyny które chorują na epilepsję a są w ciąży ,albo chorując zachodziły w ciąże i mają zdorwe dzieci?Bo strasznie się boję czy leki a zażywam Lamitrin nie wpłynie negatywnie na możliwą ciąże???? Temat: Rak Masz postwiona diagnoze? Epilepsja, jaka? jak nie chcesz nie pisz na forum. A co NFZ-tu to ja wiem jak to wyglada :( Temat: Utrata "swiadomosci i równowagi " na sekunde Istnieje niestety duzo groznych chorob, ktore moga dawac takie objawy np zatorowosc, zaburzenia rytmu serca czy epilepsja. Nie wiem co ty tu jeszcze robisz na forum. Temat: kobieta z padaczka a dziecko W forach prywatnych jest(w odpow. kategorii) forum dla osob z epilepsją. Sa tam dziewczyny, ktore urodziły zdrowe dzieci:-)Tam poszukuj odpowiedzi. Temat: Czego nie wolno robic przy epi Tylko dlaczego od razu negować profesjonalizm mojego neurologa,ja oczekuję trochę więcej szacunku na tym forum.Wiem,że wielu z Was uważa się za specjalistów w dziedzinie epilepsji ale nie musicie obrażać mnie i mojego lekarza który leczy mnie już kilka lat. Temat: MMS MMS Czy ktoś z Was próbował leczyć epilepsję środkiem mineralnym MMS? Przeczytałam o tym na www.igya.pl W FORUM jest taki temat.Co o tym sądzicie? Temat: Czy ktoś leczy epi homeopatią. Czy ktoś leczy epi homeopatią. Witam.Dopiero dzisiaj trafiłam na to forum.Jestem chora od kilku lat.Od niedawna zainteresowałam się homeopatią stąd moje pytanie.Czy ktoś w ten sposób leczy epilepsję i z jakim skutkiem? Pozdrawiam. Temat: Epilepsja to ja! Ta przypadkowa i niesprawdzona osoba do której nawiązujesz w swoim poście pojawiająca się na tym forum na kilka dni to prawdopodobnie moja córka Claire. Sama Jej podsunęlam to forum ponieważ epilepsja jest chorobą ktora od kilku lat towarzyszy naszej rodzinie. Nie jest to towarzyszka łatwa. Jednak przez siedem lat od kiedy pojawiła się w naszym życiu próbujemy ja zrozumiec i oswoić. Jednak widząc niektóre reakcje,zwłaszcza Twoje jako moderatora tego forum jestem zaskoczona. Claire bardzo szczerze i osobiście opisuje swoje przeżycia i refleksje. To że żyje w tej chwili bez tegretolu jest przemyślane i przedyskutowane. Nie namawiamy nikogo do bezmyślnego odrzucenia leków. Namawiamy do refleksji. Ojciec Claire jest lekarzem z wieloletnim doświadczeniem. Był pierwszą osobą ktora bezbłędnie zdiagnozowała chorobę naszej córki. Jego diagnoze skonfrontowaliśmy ze specjalistami od epilepsji. Claire zaczęła od bardzo wysokiej dawki tegretolu, która była stopniowo obniżana w konsultacji z Jej Ojcem który mógl Ją obserwowac na codzień. Przeszliśmy jako rodzina fazę buntu i niezrozumienia dlaczego akurat to nas dotknęło do etapu kiedy epilepsja jest czescią naszego życia którą chcemy zrozumieć i oswoić. Byłam niezwykle pozytywnie zaskoczona jak naturalnie i bez problemu Jej choroba została przyjęta w Jej szkole. Nauczyciel zapytał sie Claire czy może kolegom opowiedzie o swojej chorobie żeby wiedzieli jak zachować się w razie napadu. W szkolnym sejfie leżaly lekarstwa Claire plus krotka informacja jak się zachować gdyby okazala się potrzebna pomoc lekarska. Nikt nie robił z jej choroby sensacji i jestem bardzo zadowolona ze umie Ona mówic o swoim problemie otwarcie. Mimo swojej choroby kończy właśnie jedną z najlepszych szkół średnich w Norwegii, od jesieni planuje studia w Monachium, jest normalną , wesoła i zadowoloną z życia dziewczyną. Na pewno choroba pozostawiła ślady w Jekj psychice. Ale dzięki temu jak najbliższe otoczenie odnosi sie do Jej choroby te ślady są minimalne ,mam nadzieje. Pozdrawiam. Urszula. Temat: Diagnoza - padaczka... Witam:) Wlasnie wsiąkłam w to forum i nie tylko forum... Internet to potega! Tak naprawde ja nic o tej chorobie nie wiem. Lekarz tez mi niewiele powiedzial. Z reszta jak sie przyjrzalam jego specjalizacji to jest to specjalista II stopnia w zakresie neurologii, ale szczególne zainteresowania neuroonkologia. Musze skonsultowac sie z kims kto ma z epilepsja kontakt na codzien. Co mnie sklonilo do wizyty u lekarza: w ciagu miesiaca stracilam przytomnosc 4 razy (raz podczas masazu twarzy - w pozycji stojacej, podczas tygodniowego urlopu tzw, lezenie bykiem, drugi - wizyta w solarium stojacym, i dwa w nocy - wstaje za potrzeba, ide do toalety i juz wracam na czworaka). Nie wiem czym rozni sie padaczka i omdlenia... Oczywiscie najpierw trafilam do kardiologa - to on po badaniach skierowal mnie do neurologa. Stwierdzil, ze to moze nagla stojaca pozycja powoduje... ale jak to sie ma do snu? A! Jeszcze coś: jakies 2 tygodnie temu odjechalam w trakcie prowadzenia auta. Najpierw nie moglam sobie przypomniec jak dojechac do mojej ulubionej knajpy, a potem nie bylam w stanie przypomniec sobie jaki jest dzien tygodnia... Cudem uniknelam dzwona! Teraz po lekturze informacji nt epi na roznych stronach mam jeszcze jedna dziwna rzecz... ale to od jakis 10lat. Dretwieje mi lewy kacik ust, po chwili zęby - po tej samej stronie, pozniej pojedyncze palce... Zawsze po tej samej lewej stronie. Trwa to jakies 5-7 minut i przechodzi. I kolejna rzecz: reaguje drgawkami na intensywne swiatlo sloneczne np. zza drzew. Co do wyniku EEG: Zmiany napadowe uogolnione, o najwyzszych amplitudach w okolicach czolowych, aktywowanych Fs oraz zmiany w obu okolicach skroniowych ze zmienna przewaga stron. Dostalam Depakine Chrono 300 raz dziennie. Ale sie rozpisalam... very.martini co o tym sadzisz? To padaczka czy nie? Czy to jakies typowe objawy? Proszę dajcie znać co o tym sądzicie... I czy ktoś moze polecic mi specjaliste od epi w Warszawie? Z gory za wszystko dziekuje:) A. Temat: Epilepsja to ja! Na wstepie chce oświadczyc,że nie jestem osobą przypadkową,tylko nową na Waszym forum.Myślę,że spodziewałam się czego innego,ale rozumiem,że przeciętny wiek uczestnika forum jest niezbyt wysoki,a co za tym idzie posiadacie krótki staż chorobowy.Z młodym wiekiem wiąże się też sposób myślenia,tj.brak umiejętności obiektywnego spojrzenia na problem.To związane jest z brakiem umiejętności oceny dotychczasowego leczenia. To larum,które podniosłyście i analiza Waszych wypowiedzi upoważnia mnie to takiego stwierdzenia. Choruję prawie 50 lat!Petit mal przez większość życia.Dotychczas nie miałam potrzeby kontaktowania się z innymi chorymi.W swoim otoczeniu nie znałam osobiście nikogo. CAŁKOWICIE POPIERAM STANOWISKO CLAIRJOANNY I PODPISUJĘ SIĘ POD NIM. A wynika to z mojego doświadczenia i przewagi nad Wami,tj.posiadania ojca lekarza.Nie ważne jakiej jest specjalności.Mój też nie był neurologiem.Ale miłość ojcowska powoduje taką motywację to zgłębienia tajników choroby ,której nie daje zwykła relacja lekarz-pacjent. To zdumiewające,że tego nie rozumiecie,choć gros z Was jawi się jako osoby wykształcone! Odzew Wasz przypomina ciemnogród.To oburzajace i niegrzeczne/delikatnie mówiąc/ stawiać pod wątpliwość kwalifikacje lekarskie!!!! Tylko dlatego,że ktoś ma odmienne zdanie od Waszego.I daje Wam możliwość spojrzenia na Waszą chorobę w innym świetle.Skłania do analizy Waszego przypadku.Ale Wy wolicie,żeby Wam nikt nie burzył Waszego Zycia.Nawet jeśli macie wątpliwości,to zagłuszacie jedynym słusznym zdaniem lekarza popartym na forum. I wciąż nie pamiętacie,że epilepsja to nie angina.To choroba o której cały świat wie niewiele.Że każdy przypadek powinien być traktowany indywidualnie. Że nawet lekarz Was prowadzący nie ma 100 procentowej pewności,że zapisywane przez niego leki w Waszym przypadku pomogą.Potem Was obserwuje i stwierdza czy tafnie ocenił czy nie. BŁĘDEM JEST WYCIĄGANIE WNIOSKU,ŻE NAWOŁUJEMY DO ZAPRZESTANIA BRANIA LEKÓW! To sprawa indywidualna każdego z Was.Poza tym raptowne zaprzestanie leków skutkuje nawrotem ataków. Nasze głosy mają skłonić Was do zastanowienia się nad swoim przypadkiem. Sądziłam,że forum zostało powołane w tym celu. Muszę przyznać,że odezwała się do mnie indywidualnie na gg jedna z Was. Prosiła,żebym opisała jej swój przypadek.Więc to niezwłocznie uczyniłam. Ale poniewaz moje życie było pełne sukcesów,szczęścia i uśmiechu.Nie było napiętnowane chorobą,więcej się nie odezwała.Bo oczekiwała jak widzę "polskiego biadolenia".Przemyślcie to i zastanówcie.Czemu służy to forum?Pozdrawiam. Temat: Do Cassandry... Do Cassandry... Weszlas na to forum z wlasnej woli, zostalas serdecznie powitana, wypadaloby moze wiec aby cos w to forum od siebie tez wlozyc. Ale nie byle co, tylko cos KONSTRUKTYWNEGO i POZYTYWNEGO. Kazdy kto tu przychodzi szuka pomocy ktorej nie moze znalezc gdzie indziej, a przede wszystkim potrzebuje potwierdzenia ze migrena to jest powazna choroba, z wieloma objawami nieraz przestraszajacymi, czesto nawet trudno uwierzyc ze niektore objawy sa od migreny, i ze otoczenie nie rozumie przez co chory na migrene przechodzi. Bo wlasciwie czego najbardziej nam migrenikom brakuje to zrozumienia jak cierpimy. I wlasnie to potwierdzenie ze sa naprawde chorzy, nie leniwi, nie hipochondrycy, ze nie wyolbrzymiaja swoich cierpien tylko maja ciezka chorobe na ktora w innym miejscu na swiecie lekarze sa gotowi podac nawet morfine, nawet wszczepic pompke z morfina, jak w raku, TO pomaga - a nie twoje jazgotliwe wywody. Twoje przekupcze wrzaski na tym forum - bo do tego w sumie sie sprowadzaja twoje wypowiedzi- cybernetyczne powrzaskiwania - sa nie tylko wyrazem braku kultury ale zaburzaja spokoj i wspolprace jaka do tej pory sie tu cieszylismy. Od lat... Twoje "kontrargumenty" okazuja sie byc niescisle lub wrecz nieprawdziwe. I tak np Topiramat to jest jednak lek p/drgawkowy. To jest lek na epilepsje, p/konwulsjom, p/ drgawkom. Sa szyny na zeby ktore zapobiegaja zgrzytaniu wystepujacemu przy zaburzeniach stawu zuchwowego, morfine nadal stosuje sie w USA i Canadzie jak rowniez inne opioidy, a Botoks moze dzialac dluzej niz trzy mies., i jego skutecznosc w migrenie odkryto stosujac go na zmarszczki. Pacjenci ktorzy mieli migrene a stosowali Botoks na zmarszczki na czole zauwazyli ze przy okazji ich migreny sa lepiej kontrolowane. twoj WKLAD tutaj sprowadza sie w sumie do osobistych atakow na mnie. Uzywasz takich okreslen, takich zwrotow, ze jako dr prawa (naprawde??) powinnas wiedziec ze gdybys tak robila w zyciu realnym, moglabym cie podac do sadu o harassement- harcèlement. A szkoda ze masz takie jazgotliwe zapedy, bo jestem pewna z twoja wiedza moglaby byc na forum bardzo przydatna. Moglabys np. dopisac do watku o Botoksie cos takiego: "Uprzejmie dodaje ze Botoks wczesniej niz w kosmetyce byl stosowany w neurologii i okulistyce, i dopiero potem zaczeto uzywac go w celach estetycznych..." Albo: "Jestem zaskoczona ze gdzies jeszcze lekarze stosuja morfine w migrenie bo moi lekarze uwazaja ze jest ona nieskuteczna w takiej chorobie." Moze powinnas poczytac dobry, stary Savoir Vivre???? a nas migrenikow - pseudonaukowcow z ciemnogrodu znajacych tylko jeden jezyk zostawic w spokoju.... Venus Temat: Da się do tego widoku przyzwyczaić????? :((( Da się do tego widoku przyzwyczaić????? :((( jestem tutaj nowa (znaczy na forum) i chciałam napisac cos o sobie. mam 23 lata, moj maz 26 (jest chory). jestesmy malzenstwem od roku. pierwszy atak mial 2 lata temu. bylismy wtedy w usa. byl sam w pokoju wiec tego nie widzialam, pomyslalam ze zaslabl i dlatego zle sie czuje. pora letnia w stanach jest bardzo goraca i jest bardzo wilgotne powietrze wiec nie trudno o zaslabniecie. nie zbagatelizowalam tego do konca wiec zrobilismy badania krwi, ale wszystko wyszlo w porzadku. jednak po dwoch miesiacach atak nadszedl w nocy i bylam jego swiadkiem. spanikowana zawiozlam go do szpitala i po opisaniu calego zdarzenia lekarz powiedzial ze najprawdopodobnej jest to epilepsja lecz potrzeba jeszcze eeg zeby potwierdzic, przepisal mu DILANTIN, po powrocie do polski bral phenytoine, co bylo odpowiednikiem dilantinu. bylo ok dopoki nie zrobilismy badan kontrolnych watroby. wyniki byly bardzo niedobre wiec lekarka stopniowo zmienila na lamotrix. najpierw dawka dzienna 50 ale teraz juz 300 (czy to dobrze?). po powrocie mial 4 ataki. a wrocilismy zaraz po stwierdzeniu choroby. zawsze jakos sobie je tlumaczylam. raz bo zapomnial tabletki. drugi raz tydzien przed slubem (stres i kawa). trzeci raz przebywal z chemikaliami. jednak dzisiaj byl kolejny :( i tego nie umiem sobie wytlumaczyc. stresu mniej, tabletki w porzadku, niewiem. i byl jakis silniejszy (chyba). ostatni jakiego bylam swiadkiem (oprocz dzisiejszego) byl rok temu przed slubem. dlatego dzisiejszy byl dla mnie szokiem. i jeszcze te jego oczy po oprzytomnieniu. jak u malego dziecka ktore nie wie co sie dzieje i sie boi. potem pyta sie mnie, dlaczego sie mu tak dzieje? i ze on nie chce zebym ja przez niego musiala to przezywac : ( teraz spi. a ja nie moge zasnac. zaczelam czytac wasze forum i wiem ze nie jestem z tym sama. rodzina owszem pomaga, ale teraz jestem sama z nim w domu, bezbronna na to co sie dzieje z cialem ukochanego mezczyzny. pani doktor powiedziala zeby po silnym ataku podac mu CLONAZEPANUM (czy to dobrze? bo nigdzie na forum o tym nie wyczytalam). wiec dalam, a teraz spi. i patrze na niego i czekam na kazdy jego oddech. wiem ze moze sie to wydawac glupie ale rok czasu tego nie widzialam i wywarlo to na mnie bardzo duzy wplyw. co by bylo gdyby to sie stalo wczoraj wieczorem? nie bylo mnie w domu (studiuje i zlapalam jednorazowa nocna fuche ze znajomymi). dam sobie rade. w koncu wiedzialam na co sie decyduje. ale troszke otuchy nigdy nikomu nie zaszkodzilo :( a na to licze logujac sie na wasze forum... dzisiaj bezsenna zycze wam wszystkim zdrowia i spokojnej nocy Temat: mój przypadek - co o nim sądzicie Jeśli mogę coś nieśmiało zasugerować - wyskrob sobie jakiś wolniejszy dzień i wybierz się, nawet gdzieś dalej, do epileptologa z prawdziwego zdarzenia. Możesz się udać państwowo do poradni przeciwpadaczkowej - w każdym większym mieście jest taka, adresy są tu www.neuronet.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=85 Jeden napad naprawdę o niczym nie przesądza i każdy człowiek ma "prawo" do jednego napadu padaczkowego w życiu bez konsekwencji, a zły zapis EEG ma pewnie 70% populacji. Nie chcę podważać Twojego zaufania do lekarki, ale moje wątpliwości wzbudziło wprowadzanie leków. Leki przeciwpadaczkowe tylko w naprawdę wyjątkowych przypadkach wprowadza się od razu w takiej dużej dawce, zazwyczaj dochodzi się do niej powoli, zwiększając dawkę o niewielkie ilości, a potem tak samo, albo jeszcze wolniej, się je odstawia. Leki przeciwpadaczkowe podawane bez potrzeby to też nic rewelacyjnego, gdyby były takie hop siup, to byłyby sprzedawane w sklepie spożywczym pod nazwą dropsy;) Nie martw się na zapas, umów się na wizytę do epileptologa, bo może po prostu niepotrzebnie żyjesz w stresie od miesięcy. A nawet jeśli okaże się, że faktycznie to jest epilepsja, to ja bym sie czuła bezpieczniej pod opieką kogoś, kto się specjalizuje w moim problemie i jest na bieżąco. Niedawno wybrałam się do zwykłego neurologa po receptę, pani była kontaktowa i trochę sobie pogadałyśmy i ona sama powiedziała mi, że ona sama o padaczce wie tyle, co pamięta ze studiów i specjalizacji, bo na co dzień zajmuje się czymś innym. 16%VOL 22%VAT - takie tam... forum homeopatia Temat: Mówic czy nie mówic o to jest pytanie? Mówic czy nie mówic o to jest pytanie? Mam 32lata i na Epi choruję już 20lat.Najważniejsze jest to że zaakceptowałem tę chorobę i potrafię z nią ŹYĆ! Prowadzę normalne życie spotykam się ze znajomymi pracuję jeżdzę autem spełniam swoje marzenia... Jest to moja pierwsza wypowiedz na tym FORUM wielkie podziekowania dla założyciela jrychtik-a Każdy z nas ma przeróżne problemy i kłopoty z Epi jednym z nich i (może) podstawowym jest "Mówic czy nie mówic o naszej chorobie? " Jeżeli chodzi o mnie moi znajomi wiedzą że jestem chory na epi rozmawiamy swobodnie o mojej chorobie nie robiąc z niej wielkiej tajemnicy. Do nowo poznanych osób podchodzę z dystansem gdyż nie wiem jaka będzie to znajomośc i na czym będzie się opierac ale w sumie rzeczy nie sprawia mi to kłopotu by o NASZEJ chorobie nie mówic Jednak.... Głównym PROBLEMEM jest to że społeczenstwo nic nie wie na temat Epilepsji. Praktycznie media TV Radio i gazety wręcz!! nic nie mówią na temat tej choroby (może czasem mały 15min felieton lub krótka wzmianka w gazecie. Jeżeli tam tkwi problem ( jest to moje zdanie myslę że się zgodzicie?) więc go rozwiążmy. Pytanie- Jak? Każdy z nas podejdzie do mojego pomysłu w różny sposób.Sami odpiszecie na forum. Chciałbym by NASZA choroba sprawiła że tak naprawdę nie jesteśmy Sami. Wyjdzmy z naszego hermetycznego świata i poszukajmy SIEBIE może Ty Ja On Ona mieszkamy na tym samym osiedlu w bloku na tej samej ulicy... Spotkajmy się...Razem możemy mówic o problemach i kłopotach szukac rozwiązaznia dzielic się doświadczeniem i wspomagac. Iść na spacer do kina spędzac wolny czas. Wyjść po za INTERNET. Jak to zrobic? Wystarczy na forum lub pocztą zostawic wiadomosc w jakim miescie się mieszka i województwie-WIEM SZALONY POMYSŁ Podac swoje GG i powoli się poznawac aż spotkać się w realnym świecie i nawiązac kontakt po za internetem. Ja zrobię ten pierwszy krok i jest to moje marzenie by reszta z WAS CHORYCH NA TĘ SAMĄ CHOROBĘ poszła w moje ślady.... Mieszkam w Będzinie woj śląskie chętnie poznam osoby z tego woj oraz małopolskiego. Moje GG 7061771 Bardzo serdecznie wszystkich was pozdrawiam oraz dziękuję za przeczytanie mojej wiadomosci oraz za odpowiedz. Mis:) Temat: prośba o poradę Daj koniecznie znac jakie beda wyniki EEG. Ja mam podobna sytuacje, tzn. lekarz upiera sie ze to epilepsja. A ja mam inna teorie na ten temat. Tzn. u mnie byly trzy ataki(?), z czego jeden na pewno, bo maz byl swiadkiem, a dwa byly bez swiadkow. Na pewno stracilam przytomnosc, ale czy byly to typowe ataki padaczkowe to nie wiadomo. Ja uwazam, ze hormony, hormonami, ale to ze siostra przebywa z dzieckiem duzo czasu sama (napisales, ze maz w pracy), to jest wlasnie ogromne obciazenie. To czego jej potrzeba to kontaktu z ludzmi, ale takiego stalego. I najlepiej z przyjaciolmi, z ktorymi bedzie mogla sobie pogadac o duperelach chocby. Ja po urodzeniu pierwszego dziecka mieszkalam z tesciami i musze powiedziec, ze pomimo stresow z tym zwiazanych ;), byla to duzo lepsza sytuacja, bo wieczorem zawsze ktos byl i moglysmy z tesciowa trejlowac o bzdurach. Zawsze bylo sie komu wygadac. Po urodzeniu drugiego dziecka, juz mieszkalismy sami. I chociaz mialam kontakt z innymi ludzmi ;), to jednak wiekszosc czasu spedzalam z dziecmi. I zeby nie wiem jakie byly cudowne, to nie da sie z nimi wypic kawy i podyskutowac o M jak Milosc :). No i stalo sie. Ja jestem wewnetrznie przekonana (tak na 99%, zawsze jakies ryzyko jest), ze to nie epilepsja. Zazywam coraz mniejsze dawki leku (w tej chwili jestem na 50mg lamitryny - to b. malo, dorosly powinien zazywac co najmniej 200mg) i odpukac wszytko ok. Dodam tylko, ze nadal mieszkamy sami, ale maz mniej pracuje, mieszkamy w miescie, gdzie poznalam osoby, z ktorymi dosc regularnie pije kawe. No i dzieci wieksze, wiec mam nieco wiecej swobody. Nie znam sytuacji Twojej siostry, ale wydaje mi sie, ze tego czego potrzebuje, to czestych odwiedzin rodziny, znajomych. Ale nie takich na zasadzie 'Oj jestes chora, jak ci pomoc biedulo'. Tylko 'Mam ciastka, gdzie jest kawa. A slyszalas co X-inska ostatnio zrobila? Nie uwierzysz.....' I tak dalej... Najgorsze to ciagle 'Jak tam dzidzia. O jaka piekna. Placze w nocy? Krzyczy? Niemozliwe, taka przeciez slodka.' Nawet jak sie b. kocha swoje dziecko, to czasami duzo wytchnienia przynosi, jak ktos zabierze dziecko na spacer. Albo towarzyszy w spacerze. Uff. Ja wiem, ze to sa takie oczywiste porady, ale uwierz mi totalnie pomijane przez rodzine i przyjaciol kobiet, ktore dopiero co urodzily. Wszyscy to niby wiedza, ale malo jest takich ktorzy to potrafia w zycie wprowadzic. Powodzenia. PS. I jeszcze raz prosba, daj znac jakie wyniki EEG,, bo mnie akurat nigdy nie zrobiono tego badania. Ale w sumie jak czytam to forum to badanie nie jest zadnym wyznacznikiem choroby. Temat: renta a deprecha. A nie masz czasem jeszcze jakiejś dolegligosci ? Papiery ,papiery i jeszcze raz papiery....> Ja mam rentę (choć wolałbym mieć zdrowie a nie 390 zydli ) ale mam jeszcze kupę różnych dolegliwości > astma , nadciśnienie , zwyrodnienia kręgosłupa , epilepsja , ... itd Też było ciężko dostać tą rentę. Wstyd mi,czasami się nawet nie przyznaje że ją mam. Jak ktoś powie > no z takim zdrowiem to na rentę... to ja tylko ha ha ha. Nie chcę aby ktoś potem gadał że > u ten to se załatwił rentę i żyje na mój koszt...no podatnika. HMMMM ciekawe , czy jak by on lub ktoś z jego rodziny znalazł się w takiej sytuacji , to co by wtedy gadał... Raczej życzę ci powrotu do zdrowia , a nie renty (jeśli nie masz dodatkowych dolegliwości ) może poszukaj coś na pół etatu. Ja się przyznaję bez bicia że pracuję na czarno. Średnio 2 razy w tygodniu (godzinowo) Mam pewien fach który potrafię zrobić , lecz bardzo przeszkadza mi stan mojego zdrowia. Jeśli odpuści to mogę popracować i 4 dni pod rząd ok 5 godz dziennie , lecz potem niestety muszę odchorować . Praca fizyczna i ciężka. Potem 2 tygodnie kuracji , i znowu jakaś fucha. Za 390,-rodziny nie wyżywię , a z moimi dolegliwościami kto mnie zatrudni ? Nie nastawiam się na kokosy ,tylko aby utrzymać jakoś rodzinę , aby nie brakowało ciepła , przysłowiowego chleba , i czegoś na tyłek włożyć. .... Bądż realistką (może to śmieszne) ale może poszukaj pracy w domu, chałupnictwo, może coś na pół etatu . tobie było by lżej a i praca pozwalała by ci zapomnieć o depresji. Nie nastawiaj się na kokosy , skromne życie też daje radość życia. Eminacją dobroci , serdeczności i spokoju kupisz przychylność rodziny i zarazem jej poparcie. To jest ciężkie wiem coś o tym.... ale mamy forum i piszemy , zawsze ktoś coś doradzi , no niestety nieraz da niezłego kopa ,ale to też nam się czasem należy bo da trochę do myślenia. Renta , Hm ...ten wątek ja zaczołem na tym forum kupę czasu temu ...jakieś 4 miesiące . Zerknij na starsze strony ... Albo ja ci go podbiję... pozdrawiam serdecznie / jak chcesz to jutro jestem w necie wieczorem , odpiszę na bank... Temat: EPILEPSJA = KONIEC Z ALKOHOLE, PRAWE JAZDY, ZABAWĄ Shivv, a ja bym Ci była bardzo zobowiązana, gdybyś prowadził wracając o 4.00 z dyskoteki. Z prostego powodu - szansa zastania mnie albo kogokolwiek z moich bliskich na ulicy jest wtedy niewielka, i gdybyś wtedy miał jakiś wypadek, jest szansa, że oduczyłoby Cię do wsiadania za kółko, a nie ucierpiałby przy okazji nikt z moich bliskich:) Wiesz, ja mam za sobą kurs prawa jazdy, bo miałam taki moment, że choroba się wyciszyła, i nawet nikomu nie musiałam kłamać, żeby dostać jakikolwiek kwit, bo pytanie "czy choruje pani na epilepsję" na badaniu lekarskim nie pada. Teraz, z perspektywy paru lat, widzę, że to było, hmmm... średnio odpowowiedzialne... Już niejednokrotnie pisałam na tym forum, co sądzę o prowadzeniu samochodu przez osoby z epi i nie chce mi się powtarzać. Napiszę tylko, że to dość podstępna choroba - ja na przykład przez ostatnie 4 miesiące z hakiem czułam się rewelacyjnie, jeśli nie liczyć skutków ubocznych nowego leku, pierwszego dnia ferii, wyspana po weekendzie (który spędziłam grzecznie w domu czytając książeczki) wyszłam na zakupy i... film urwał mi się w momencie wsiadania do tramwaju. Potem pamiętam urywki z karetki, izby przyjęć i info o kolejnych napadach:) W sumie zaliczyłam tego popołudnia 3, a jeszcze rano nie wskazywało na to nic, zupełnie nic. Aż strach pomyśleć, co by było, gdybym w czasie pierwszego nie była w tramwaju, tylko w samochodzie, i zesztywniała tak nieszczęśliwie, że noga wcisnęłaby pedał gazu, a kierownica niefartownie wykręciła w stronę przystanku, na którym akurat stałaby grupa ludzi czekających na autobus, prawda? Wolę sobie i innym oszczędzić takich przygód. 16%VOL 22%VAT Temat: Żegnam forum Kiedyś bywałam na forum duzo częściej, ale teraz...bywam moze tak samo często ale raczej czytam, mało piszę. Pamiętam ten post, o którym pisze Verdana i ja jako mama chorego dziecka odczucia miałam po nim bardzo pozytywne, podbudował mnie on bardzo chociaz nie był skierowany do mnie. Mój synek na pierwszy rzut oka (a nawet na drugi i kolejne) wygląda jak zdrowe dziecko, ale...ma epilepsję, niedorozwój móżdżku, torbiel podpajęczynówkową, opóźniony rozwój psychoruchowy, opóźniony rozwój mowy, obnizone napięcie mięśniowe - to takie najistotniejsze sprawy. Chyba pierwszy raz o tym piszę, ale uważam że sprawa warta jest tego. I dla mnie najważniejszą sprawą jest to aby moje dziecko było uważane i traktowane jak zdrowe! Wiem, ze tylko wtedy, kiedy będę go tak traktować (ale nie tylko ja) on sam będzie tak o sobie myślał, będzie się rozwijał i osiągał coraz to więcej na swoje możliwości. Jedyna sytuacja kiedy muszę brać pod uwage jego chorobę to wtedy kiedy on nie panuje nad emocjami. Kiedy musze mieć więcej cierpliwości niż mama zdrowego dziecka. Ale w każdej innej sytuacji traktujemy go jak zdrowe dziecko. I wiem, że tylko dzięki temu jest radosnym, kochanym chłopcem, który ma swoje zainteresowania takie jak jego zdrowi rówieśnicy. A że nie jeździ na rowerze i może nigdy nie będzie? To co? Ja niby zdrowa a do dzisiaj pływać nie umiem ) Reasumując: Verdano, nie zawsze się z Tobą zgadzam (ale to chyba naturalne) ale zawsze sobie cenię Twoje wypowiedzi. W każdym wątku szukam twojego nicku (i jeszcze kilku ulubionych), bo wiem ze znajde tam wyważoną, rozsądną wypowiedź, bez zbędnych emocji i bez obraźliwych słów. I to cenię. Rozumiem mamę chorego dziecka poniekąd, sama przechodziłam różne fazy w związku ze zrowiem mojego synka, ale jeśli możesz rozważ jeszcze swoją decyzję. Pozdrawiam. Temat: Czy SZPITAL ma prawo odmówić pomocy? > Uzywasz terminow > > medycznych o ktorych nie masz pojecia. Polprzytomny jest ktos kto reaguje na > bol, moze otwiera oczy. Ktos kto budzi sie i mowi, ze jest glodny nie jest > polprzytomny. A to jest forum dla medykow? czy dla niemedykow nie? nie wiesz ze temperatura w pewnych godzinach sie obniza? i nie wiesz, że dziecko, nawet bardzo chore bywa komunikatywne i potrafi przekazac czego chce? niekoniecznie mowiac - zastanow sie nad glupotami ktore wypisujesz , nie popisuj sie znajomoscia nomenkltury medycznej , tylko raczej problemem jesli juz kalasz swoje raczki odpisywaniem mi. > > Ani ty ani ja nie znamy kontraktu Pani Doktor wiec dyskusja na ten temat nie ma > > sensu. ja akurat umiem czytac - i wiem co jest napisane na szyldzie i doskonale wiem jakie sa obowiazki dyzurujacych , akutarat tam. > Prawdopodobienstwo tego ,ze na mnie trafisz jest znikome, jako, ze pracuje w > jednym trzech najlepszych szpitali dzieciecych USA wiec leczenie tu jest poza > Twoim zasiegiem. Zajmuje sie tez leczeniem naprawde chorych dzieci, a dwulatek > z 40-sto sponiowa goraczka do takich sie nie zalicza. Ale najwazniejszym > powodem dla ktorego nie powinnas mnie widziec jest to, ze spotkanie z wiedza > medyczna jest szkodliwe dla Twojej psychiki. skoro jestes takim wielkim fachowcem w usa - to z jakiej niby racji wypowiadasz sie o tym co tutaj u nas sie dzieje w sluzbie zdrowia - i po twoich wypowiedziach sadze ze jestes co najwyzej osoba pelniaca funkcje pomocnicze - z tego co piszesz to nie masz zielonego pojecia jakie jest powiazanie epilepsji w utrzymujaca sie wysoka temperatura.To lepiej ty uzupelnij swoja wiedze. Ciekawa jestem czy w usa lekarze i pielegniarki na dyzurach tez siedza na gadu, a moze na yahoo, tak jak tu... A moze to jest forum dla znudzonych dyzurem? wiesz chyba ,ze numer IP nie tak trudno rozszyfrowac? > Gdy chces kupic majtki nie > idziesz do "najblizszego sklepu" idziesz do sklepu z bielizna, albo pytasz sie > znajomych. Nie wymagasz od wszyskich sklepow by wywieszaly tabliczki "Majtek > nie sprzedajemy"!!!! Reasumujac - szpital powinien wywiesic wg ciebie: "chorych nie przyjmujemy"? Raczej sie popisz swoja elokwencja tam, w usa , skoro wybrales tamten rynek. Temat: Czy blokada pomaga? Do Venus! Dobrze Venus, ze tak piszesz, bo ponizej co do szyn napisalas, ze moga byc skuteczne, jesli zgrzta sie zebami. Problem jest bardzo skomplikowany, a czasami zadziwia mnie, ze uwazasz sie za cos za rodzaj aurtorytetu d/s migren w ciemnogrodzie. Mam dostep do troche lepszej medycy niz w Polsce, m.in.dzieki jedynu na swiecie Europejskim Centrum Bolow Glowy i cephalum, mam 24/24 godz dostep do wyspecjalizowanych lekarzy. Mozna sie tam zglosic nawet o 3 nad ranem, wiec jesli jakis problem mnie nurtuje to moge sie tam zglosic i prozmawiac z wysokiej klasy specjalista. Dotchczas nie wypowiadalam sie na tym forum, tylko sobie tak sledzilam co tu siedzieje. Niebezpieczenstwo nr. nie sluchac ani moich ani twoich rad, gdyz nie jestes zadnym specjalista. Szczegolnie wlosy mi sie jeza na glowie, jak cos zalecasz albo nie zalecasz kobitom w ciazy. Powinnas sie powstrzymac i poradzic im zaoszczedzic pieniadze na dobrego neurologa, ktory jedzi na sympozja za granica i jest na biezaco co sie dzieje za granica. A juz pomieszne z poplatanym, to twoja odpowiedz na pytanie jak sie leczy migrene za granica, na ktore sama sobie zreszta odpowiedzialas. Wiedz, ze na dzien dzisiejszy wykryto 357 odmian migren i cephalum, a juz podawana przez Ciebie farmakologia wola o pomste do Boga np. Epitomax (toprimate) to najnowszy lek na migrene, zalecany w epilepsji a nie preciwdrgawkowy. Morfina jak juz dawno wiedomo nie jest skuteczna w zadnych formach bolow glowy. Hormony zalecasz w migernie normalnej bez aury, a leczenia hormonalne moga byc skutzczne tylko w migrenach tzw. katamanialnych tzn. menstruacji. Moja rada : nie sugerujcie sie, co inni wypisuja tylko stawiajcie te pytania dobrym specjalistom. Ewentualnie jezeli jakis topik podaje syndromy podobne do Waszych mowcie o tym waszemu lekarzowi. Ostatnio przechodzilam 8 kuracje w tym centrum, i wlasnie podczas z jednych z konsultacji lekarz zwrocil mi uwage na niebezpieczenstwo takich forum, gdyz czasami ludzie podaje nie sprawdzone do konca informacje, a poza tym czym jestesmi tylko chorymi? Zalecilabym ci zalaczyc koniecznie motto : zwroc sie koniecznie do twojego terapeuty i zasygn Temat: Objawy - co robić, pierwszy raz na forum Objawy - co robić, pierwszy raz na forum Witam serdecznie. Mam mały zgryzik bo nie bardzo potrafie odnaleźć się w sytuacji która mnie napotkała. Chciałabym was prosić o radę popartą własnymi doświadczeniami. W czerwcu kilkakrotnie miałam rodzaj omdlenia bez utraty świadomości. Objawiało się to typowo jak przy zasłabnieciu: duszności, mocno wyczówalna akcja serca i nietypowo tzn. zdrętwiały mi wszystkie kończyny (najwiecej prawa ręka), najpierw ręce potem nogi, nawet usta i taki placek w kształcie kółka na brzuchu. Trwało to kilkanaście minut i zaczęło przechodzić jak tylko zobaczyłam że pogotowie się pojawiło (minął strach że umieram :)) Oczywiscie w szpitalu drżały mi z nerwów wszystkie mieśnie, ale syropek z hydroksyzyny (?) załatwił sprawe. W szpitalu dostałam kroplówkę z potasem i wypis do domu. Za tydzień powtórka ale juz słabiej objawiło się dretwienie dostałam kroplówkę z wapnem i do domu... Trzeci raz skończył się na ucieczce z pracy do domu i przeleżeniu "dziwnego stanu" złego samopoczucia. Właściwie od pierwszego zdarzenia codziennie czuję lęk że znowu mi sie to przytrafi. Boje się byc w pracy, nie jestem wydajna bo skupiam się na swoim ciele zasugerowana epilepsją doszukje sie mrowień tików i aur (?) Często mam zawroty głowy. Boje się jeździć samochodem i siedzieć sama w domu z małym dzieckiem. Boję sie też kiedy na ulicy jest pusto - bo jeśli coś sie zdarzy to kto mi pomoze - czasem nawet w tlumie trudno o pomoc. Leżałam potem dwa tyg. w szpitalu przebadano mnie dokładnie. W badaniu EEG wyszło że EPI SUSP, ale badało mnie dwóch neurologów stwierdzili ze nie mogą wydać diagnozy że to padaczka bo nie mam objawów a wywiad z przebytego ataku nie wskazuje na atak (?) Dostałam Cloranxen, Bisocard i Polocard. Poniewaz zawroty głowy i "dziwne samopoczucie" takie troche lękowe trwa nadal wybrałąm sie do Neurologa prywatnie. Jego zdaniem to jednak podłoże neurologiczne - padaczkowe. Przepisał Trileptal, Lexapro i Clorazepan (czy jakoś tak). Czytałam że co do padaczki trzeba mieć pewność żeby brać leki. Pozatym czytałam też ze na początku powinno się zazywac jeden lek w małych dawkach a tu az tyle. Czy taka decyzja jest właściwa? Czym moze skutkować jesli nie wezmę leków przez miesiąc jeszcze i spróbuję się przekonać czy to faktycznie padaczka liczac ze złe samopoczucie nie wróci? Czy waszym zdaniem moje objawy są padaczkowe? dziękuję Temat: Dysplazja stawu biodrowego :) Droga mamo, nie pamiętam bym śmiał stawiać diagnozy drogą internetową. Pomagam rodzicom analizować to co myślą, obserwują, słyszą o dziecku. Jak Pani pewnie zauważyła wiele diagnoz i opisów dzieci skrajnie się różni. W takich przypadkach pomaga, jak nic, racjonalna analiza informacji. Taką też staram się uprawiać na tym Forum :) Sprawy często są prostsze niż myślimy. I tak, na przykładzie pierwszym z brzegu: 1. prawidłowo rozwinięte stawy biodrowe, w zakresie normy fizjologicznej - nie stosujemy ortez i podobnych środków ograniczających ruch w stawach biodrowych 2. nieprawidłowo rozwijające się biodra, stan zagrażający deformacjami, zwichnięciem lub innym zaburzeniem spójności stawu - stosujemy leczenie ograniczające zakres rcuhu, ortezy, gipsy, operacje... 3. Brak uszkodzenia lub dysfunkcji oun i pozostałych częsci układu enrwowo-mięsniowego... - nie można mówić o wzmożonym napięciu mięsniowym, można natomiast mówić o adaptacyjnych, przejsciowych zakłóceniach w dystrybucji napięcia mięśniowego lub sztywności jako reakcji na niepewność ciała w przestrzeni i na podłożu (początkujący narciaż... :) ) 4. Dziecko w obecności mamy wali główką w podłogę i spektakularnie się przewraca. W innych sytuacjach, w żłobku, w obecności innych ludzi tego nie robi - trudno doszukiwać się zaburzeń związanych z uszkodzeniami oun, dysfunkcjami integracji sensorycznej lub epilepsji - gołym okiem widać, ze to próby zwrócenia uwagi mamy na pewien palący problem jaki nurtuje dzieko... Jaki? Tego nie wiem i w takich wypadkach polecam wizytę u psychologa lub pediatry itd., itd, Tak rozumiem swoją rolę na tym Forum: podpowiedzi jak opiekować się i pielęgnować i zajmować małym dzieckiem by specjaliści typu fizjoterapeuta, ortopeda, logopeda itp. nie byli nigdy dzieciom potrzebni oraz pomoc w interpretacji dramatycznie rozbieżnych i nielogicznych zaleceń lub... często, wsparcie w zrozumieniu i akceptacji uzasadnienia zaleceń takowych. Często osoby oczekujące diagnozy lub interpretacji wyników badań, odpowiedzi nie uzyskują i nie uzyskają, co wielokroć deklarowałem..., cytuję "nie jestem wróżką..." :) Mam nadzieję, że taka deklaracja uspokoi Pani obawy w tym temacie :) Pozdrawiam Paweł Z. Temat: Dlaczego??? Dlaczego??? Witam, trafilam na to forum, kiedy szukalam wiadomosci na temat epilepsji. Z tego co zdazylam przeczytac, sa tutaj zony mezow chorych na epilepsje, odwrotnie, i sami epileptycy. Ja naleze do tej pierwszej grupy osob. Mam 23 lata, nigdy wczesniej nie mialam do czynienia z ta choroba, dopoki nie spotkalam mojego obecnego partnera. Poczatkowo ukrywal przede mna ten fakt, branie lekow, itd. Kiedy pierwszy raz bylam swiadkiem ataku, zupelnie nie wiedzialam co sie dzieje, on nie chcial nic mowic, ja wytlumaczylam sobie to jako zaslabniecie...az do nastepnego razu, kiedy atak byl o wiele silniejszy. Niezle sie wystraszylam, bylam wtedy w 3 m-cu ciazy. Wtedy wszystko mi opowiedzial, potem zaczelam troche czytac na ten temat, zwracac uwage na wczesniej malo istotne sprawy. To bylo rok temu, w sumie wszystko bylo ok, ataki zdarzaly sie nawet dosc czesto, ale raczej polegaly na wylaczeniu sie, az do sytuacji ktora miala miesiac temu. Wrocil z pracy wczesniej niz zwykle,i wiedzialam juz o co chodzi. Zabralo go pogotowie, bo wszyscy sie wystraszyli. Byl podlamany, poszedl spac. Nad ranem w trakcie snu znow silny atak, pozniej za 2 godz znow...do pracy nie poszedl, bo mu nie dalam, wieczorem znow atak, juz troche lagodniejszy. Dobilo mnie to wszystko:( Mamy 5-miesieczna coreczke, w czasie tego ostatniego m-ca atak zdarzyl sie kiedy niosl mala na rece, zdazyl powiedziec "wez ja"i stracil przytomnosc, bylismy wtedy na parkingu przed marketem, zawolalam jakiegos pana zeby mi pomogl, a jakas przypadkowa osoba potrzymala dziecko, ktore okropnie plakalo, bo partner scisnal jej nozke, zanim zdazylam ja wziac;(Jestem naprawde w rozterce. Kocham mojego partnera bardzo, i bede starala sie ze wszystkich sil, zeby mu ulatwic to wszystko, tyle ze na razie sama sobie z tym nie radze, choc staram sie jak moge. Ciagle sie boje, ze cos mu sie stanie. Dbam, zeby bral leki, zeby sie wysypial, nie przemeczal, zeby nie byl glodny, zeby sie nie denerwowal, wspieram go. Co jeszcze moge?Modle sie kazdego wieczora, zeby w koncu wynalezli jakies leki, ktore na stale zwalcza ta chorobe. Pozdrawiam wszystkich epileptykow, ktorzy staraja sie zyc normalnie, bardzo Was podziwiam!!! Musialam sie komus wygadac:( Temat: Dziwne objawy... Witam Olu, jak juz pisalam na forum Zdrowie czy kiedykolwiek bylas z tym u lekarza? czy w rodzinie sa osoby cierpiace na jakies neurologiczne schorzenia przede wszystkim na wszelkie bole glowy, epilepsje? czy w dziecinstwie nie miewalas takze boli brzuszka polaczonych z wymiotami lub nie? Jak bys opisala ten bol glowy, i czy zwrocilas uwage czy jest on takze powiazany z miesiaczka i owulacja? Fakt ze pojawia sie on nie podczas stresu a po nim wskazywalby ze jest to bol glowy wystepujacy w fazie relaksacji a wiec kiedy naczynia sie rozszerzaja co jest charakterystyczne dla migreny, nie dla bolu napieciowego ktory pojawia sie na skutek zaciskania sie miesni i naczyn. Bol glowy tak silny ze powoduje niejedzenie caly dzien, dlugie spanie i inne dolegliwosci to tez raczej sprawka migreny, tak silne bole napieciowe ze az tak uposledzajace sa zreszta raczej rzadkie. Czy zelazo pomoze? tylko jesli masz niedobory czyli anemie. to mozna zbadac robiac badanie krwi. ale gwarancji nie ma ze migrena (jesli to migrena) wtedy calkowicie przejdzie. Poczytaj siebie nasze linki pod naglowkiem forum MIGRENA. o wywolywaczach i o fazach migreny, to bardzo ci pomoze w ustaleniu co moze byc posrednia przyczyna twoich dolegliwosci jesli istotnie masz migrene. Oczywiscie bez konsultacji z dobrym neurologiem, najlepiej takim specjalizujacym sie w migrenach lub ogolnie w bolach glowy sie nie obejdzie. Choc migrena jest choroba bardzo pospolita, zwlaszcza u kobiet (przez hormony) to jednak nie zawsze jest ona przyczyna bolow glowy i zawsze nalezy wykluczyc inne powody. A wiec lekarz + badania. Chociaz to ze jak piszesz masz bole od dziecka wskazuje ze raczej 99% masz migrene. A na migrene sa rozne leki dorazne i zapobiegawcze, znajac wywolywacze mozna ich unikac i w ten sposob unikac napadow, mozna wiec migrene w jakims stopniu kontrolowac, nie musisz wiec tak cierpiec. trzeba tylko wlasnie udac sie do lekarza po diagnoze. Powodzenia. Minnie Temat: pozdrowienia z Finlandii pozdrowienia z Finlandii Dzien dobry. Kolezanka (a wlasnie, Kolezanko, jaki jest tu Twoj nick?) polecila mi to forum, wiec sie zapisuje i przedstawiam. I rownoczesnie przedstawie Wam moj problem z wyborem terapii, moze ktos cos potrafi doradzic. Nasz synek, Lukaszek, ma 17 miesiecy i jest po powaznym zapaleniu opon mozgowych i sepsie spowodowanymi paciorkowcem grupy B, zarazenie prawdopodobnie przy porodzie. Rokowania poczatkowe byly zadne, nie dawano mu szans na przezycie, tymczasem jest teraz fizycznie zdrowy, ale powazne uszkodzenia mozgu daja o sobie znac w bardzo powolnym rozwoju, powaznym niedowidzeniu (zakwalifikowanym jako 100% niepelnosprawnosc; Lukaszek nalezy do Zwiazku Niewidomych), epilepsji i problemach z napieciem miesniowym (Lukaszek nie potrafi dobrze stanac na nogach, za bardzo je napina). Lukaszek nie siedzi jeszcze sam i nie chce (nie rozumie?) sie przemieszczac, nawet z obracaniem sie sa wielkie problemy, chociaz obracac sie zaczal juz prawie rok temu. Mieszkam w Finlandii, gdzie stosuje sie prawie wylacznie metode Bobath. Panstwo przeznacza pieniadze dla terapeutki NDT za 100 h rocznie pracy z naszym synkiem, neurolog w szpitalu panstwowym wspolpracuje tylko z terapeutkami Bobath. Przy okazji zaznacze, ze tutaj chodzenie do prywatnych specjalistow jest duzo mniej rozpowszechnione niz w Polsce i nie wiem, czy nas na nie byloby tutaj stac. W czasie pobytu w Polsce w wakacje pewna pani doktor z Krakowa i jej terapeutka zalecily naszemu synkowi terapie Vojty. Lukaszek przy tej terapii jest pogodny i skoncentrowany oraz probuje troche patrzec na moja twarz. Wszystko byloby super i jasne, gdyby nie to, ze w Finlandii nie mamy lekarza prowadzacego od metody Vojty. Nie wiem czy jest sens samej prowadzic cwiczenia i organizowac sobie wizyty prywatnej terapeutki Vojty (jest taka, Slowaczka, kolezanka znajomych Slowakow), podczas gdy nie mam lekarza, z ktorym ona by wspolpracowala. Nawet jesli by sie taki lekarz znalazl, czy jest sens probowac prowadzic walke z systemem, lekarzem publicznym (ktory jest lekarzem prowadzacym i zleca wszystkie potrzebne badania) i mowic terapeutce Bobath, ze my nie chcemy tych darmowych 100 godzin? Czy tez lepiej pozwolic prowadzic jej naszego synka i prosic terapeutke Vojty jednoczesnie? No i czy ktos wie na pewno, czy Vojte mozna stosowac przy epilepsji? Bo ja juz glupieje od nadmiaru sprzecznych informacji... Pozdrawiam, Dorota Temat: Oferta matrymonialna-zaskoczona będziesz na pewno. Oferta matrymonialna-zaskoczona będziesz na pewno. Witam. Ten wątek założyłem także na innym forum-przyznaje wyprzedzając zarzut o spamowaniu, trolowaniu itd:) Będe o sobie pisał, a Ty zdecydujesz czy chcesz czytać dalej. -kuleje nieco i mam dłoń niesprawną-ale nie jestem brzydki, zaniedbany, nie podpadam pod powszechny stereotyp osoby niepełnosprawnej, nie burzy to mocno mojej estetyki, jestem dynamiczny i energiczny, tak w przemieszczaniu sie, jak i mysleniu. Zreszta wymaga tego ode mnie moja praca. -do tego choruje na epilepsje-to dopiero dramat prawda?-zaden dramat, ataków nie mam, jedyna co mi o chorobie przypomina to fakt zeby pilnowac brania leków i unikać efektu stroboskopowego (niestety kluby i dyskoteki mam z głowy. Pisze o tym dlatego ze szeansa na atak jest minimalna ale jednak istnieje, uczciwosc wymaga ode mnie tego abym Cie o tym poinformował. -mam 25 lat a już się zdażylem rozwieść-tej pani znudzilo sie po 7mscach jak zobaczyla ze malzenstwo to nie uzupelnienie starej rodziny tylko zalozenie nowej a obowiazki z tym zwiazane juz jej sie nie spodobaly. Mam też duże szansę na uzyskanie stwierdzenia nieważności malżenstwa kościelnego, procedurę uruchomię niebawem. Jeśli czytasz dalej to jesteś twardzielką:) Ale taki już urok niepelnosprawności-jest doskonałym filtrem na ludzi. Zeby bylo jasne- daleki jestem od myslenia kategoriami czarno bialymi na zasadzie- jesli komus przeszkadza ze jestem niepelnosprawny to juz na pewno jest zlym czlowiekiem. Nikt nie musi chciec byc tym obaarczony. Jednak jesli komus to nie przeszkadza w kontekscie zwiazku to dobrze swiadczy o czlowieczenstwie danego czlowieka. Mam: -wykształcenie wyższe -ciekawą pracę -strasznie duże pokłady ciepła -oszukano mnie nie raz i nie dwa wiec brzydze sie klamstwem -calkowita nieumiejetnosc krzywdzenia ludzi i wiare w nich -poczucie humoru, dobre wychowanie, stare zasady postepowania wobec kobiet (nie mylic z szowinizmem i chorym konserwatyzmem) -zapewniam, że nigdy z żadnym problemem nie będziesz sama Chcialbym abys: -unikala klamstwa -interesowala sie czyms wiecej niz muzyka, sportem i moda, byla oczytana, wyksztalcona, lubila wymieniac poglady, dyskutowac -miala cierpliwość do gaduly jakim jestem:) Butelka z listem rzucona w morze...pozdrawiam PS: Warszawa i okolice Temat: Wspólnota plemienna. elagrubabela napisała: > Cos jeszcze chcialam napisac o przypadkowych kontaktach, ktore moze i innym, > jak mnie nie zawsze odpowiadaja. Przypadkowe kontakty z Polakami zawsze sie dla > > mnie w koncu ograniczaja do bycia wypytywana o sprawy dla mnie zdecydowanie > prywatne. Nie mam pojecia skad sie w Polakach bierze ta odwaga zeby w sumie > obca osobe pytac o stan cywilny, poziom dochodu, koszt posiadanego samochodu > czy domu. Polacy pytali mnie o moje schorzenie, o to jakim cudem udalo mi sie > wyemigrowac jezdzac na wozku, jak "udalo mi sie poderwac" (dokladnie tak mnie > zapytano) mlodszego, zamoznego, lokalnego faceta itp. Nie rozumiem jak to sie > dzieje, ze wspolnota plemienna stwarza ludziom poczucie, ze moga przeprowadzac > takie "przesluchania". Ludzie zadnej innej nacji poznawani przypadkowo lub > znani latami nigdy sobie na takie odpytawania nie pozwalaja. Ja sma nigdy > nikogo o nic nie pytam dopoki nie czuje sie zachecona czy upowazniona przez > czas i okolicznosci. Moze dlatego jestem taka niechetna do otwierania sie w > realu, bo mialam srednie doswiadczenia z bracmi i siostrami znad Wisly > Elka Przyznam sie bez bicia że wiele razy miałam ochotę zadać podobne pytania jak powyżej. Tzn. dotyczące Twojej niepełnosprawności. Dlatego że sama doznałam wielu dziwnych zachowań ze strony polskiej rodziny na temat choroby mojej córki (epilepsja ) , oraz że widze kompletnie inne podejście do tego problemu tu i tam. Jednak Twoja obecnośc na tym forum jest dla mnie tak ważna i interesująca, że nigdy nie posunę się do zapytania wprost o Twoje życie. Cieszę się ze tu jesteś i uściskaj Heńka i męża tyż ))) Kran Temat: czy to migrena? Witam! na pewno juz przeczytalas wczesniejsze odpowiedzi na forum Zdrowie. jak wspomniala Agulha, ktora jest lekarzem, najpierw trzeba wykluczyc inne mozliwe powody takich objawow. To jest bardzo wazne i dobry neurolog nie zaniedba tego sprawdzic. Sa dwa glowne rodzaje migreny hemiplegicznej- FHM i SHM - pierwsza FHM Familial Hemiplegic Migraine - "familijna migrena hemiplegiczna' - wsytepuje wsrod innych czlonkow rodziny (rodzice, dziadkowie itp) a druga- SHM- Sporadic Hemiplegic Migraine -sporadyczna migrena hemiplegiczna- nie ma powiazan rodzinnych. Ponadto FHM jest zwiazana z mutacja genetyczna chromosomow a SHM nie (a przynajmniej do tej pory takowych genow, mutacji w tym typie nie znaleziono). Leczenie migreny hemiplegicznej jest trudne poniewaz typowe leki na przerwanie ataku jak np tryptany i DHE sa przeciwskazane w tym rodzaju migreny. Stosuje sie glownie leki p/bolowe - niesterydowe p/zapalne, 'zwykle' analgetyki, narkotyczne anlagetyki, p/wymiotne itp. Natomiast podobno dosc skuteczne jest leczenie prewencyjne przy uzyciu blokerow wapnia jako ze w przypadku FHM zmutowane geny powoduja nieprawidlowy przekaz wapnia do komorek. (cos takiego w kazdym razie). bardzo dobrze ze masz skierowanie na rezonans. Poniewaz obajwy migreny hemiplegicznej moga byc mylone z innymi, np epilepsja, wazne jest abys byla bardzo dokladnie zbadana pod katem neurologicznym, twoja wlasna historia choroby i rodzinna takze sa b. wazne. poniewaz migrena hemiplegiczna to raczej rzadka forma migreny dobrze by bylo abys trafila do lekarza ktory juz takowa 'widzial' i leczyl. bardzo prosze pojawic sie po rezonansie i doniesc co i jak :) czy to MH czy tez cos innego, zycze zdrowka Venus Temat: Halucynacje węchowe - zapach dymu Halucynacje węchowe - zapach dymu Cześć. Postanowiłam zasięgnąć rady na forum w nadziei, że ktoś będzie umiał odpowiednio zinterpretować niepokojący mnie objaw. Od pewnego czasu (około dwóch tygodni) doznaję halucynacji węchowych. W nadziei na rozwiązanie tej zagadki przekopałam cały Internet (na szczęście literatura anglojęzyczna dotycząca tego zagadnienia jest obfita, po polsku nic nie mogłam na ten temat znaleźć). Według tego co udało mi się na ten temat znaleźć, do najpospolitszych w przypadku tego rodzaju halucynacji należy nieistniejący zapach dymu i to jest właśnie zapach, który czuję. Coś podobnego zdarzyło mi się przed kilku laty, gdy miałam jakieś 16,17 lat, teraz jestem po dwudziestce, ale wtedy minęło mi po jakiś 2-3 tygodniach. Teraz to powróciło. Odczuwam nieistniejący zapach kilka razy na dzień choć zdarzają się dni gdy w ogóle nic takiego nie czuję, zapach jest bardzo realny mimo że jego źródło nie istnieje, nie jest tak, że np. na zewnątrz coś się pali i wiatr nawiewa mi dymu przez otwarty balkon chociaż myślałam na początku, że tak właśnie jest. Pytałam moją matkę czy czuje to samo co ja i raz kuzynkę, która nas wtedy odwiedziła, ale żadna nic nie czuła. Czuję ten zapach przez kilkanaście sekund do kilku minut, potem znika, w tym czasie zdarza mi się kichać i w ogóle odczuwam w nosie takie sensacje jakbym faktycznie przebywała w zadymionym pomieszczeniu. Sprawdzałam w Internecie o czym to może świadczyć – o chorobach zatok, epilepsji, nowotworze mózgu czy schizofrenii jednak odpowiedzi nie były jasne bo według źródeł internetowych może to świadczyć dokładnie o każdym z nich, każda strona internetowa zalecała by skontaktować się niezwłocznie z lekarzem bo objawy mogą świadczyć o poważnym procesie chorobowym. W domu zostałam potraktowana protekcjonalnie, na zasadzie „śpisz w niewywietrzonym pomieszczeniu to nic dziwnego”, doczekałam się też kąśliwego docinka o tym, że mam problem psychiatryczny, trudno się jednak dziwić, że ludzie histerycznie odrzucają możliwość poważnej choroby u członka rodziny. Od około 15 lat cierpię na chroniczne zapalenie zatok – dolegliwość, która na co dzień nie przysparza mi problemów, nie biorę żadnych leków i w ogóle o tym na co dzień nie myślę. Czy takie objawy mogą świadczyć o czymś poważniejszym? Mieliście coś takiego i o czym to świadczyło? Temat: hapteny hapteny Witam, miałam pisać w wątku osoby, która ma objawy chorobowe trudne do zdiagnozowania, ale doszłam do wniosku, że to co teraz napiszę może się przydać szerszemu gronu forumowiczów więc założyłam nowy. Ale do rzeczy Haptenologia jest to nauką o zjawiskach toksycznego działania człowieka na drugiego człowieka za pomocą haptenów (antygenów), które są rozpuszczone w ślinie, pocie, mleku, nasieniu i innych płynach ustrojowych. Także hapteny pochodzące ze zwierząt, roślin, grzybów pleśniowych, mikrobów i lekarstw mogą działać toksycznie na niektóre osoby. Wiedza ta ma zastosowanie w profilaktyce wielu zjawisk patologii społecznej (nieudane życie rodzinne, rozwody, zabójstwa) oraz chorób autoimmunizacyjnych (alergia, migrena, jaskra, stwardnienie rozsiane, epilepsja, choroby serca i reumatyczne … , których przyczyna nie była dotąd znana. Badanie haptenów wykonuje się na podstawie krwi i śliny. Ja również poszłam tym tropem . Kiedy wysłałam (w kwietni zeszłego roku) krew i ślinę do badania swoją, mojego męża i dwójki dzieci byłam pewna, że któreś z nich ma na mnie niekorzystny wpływ, czego powodem jest moja choroba. Jednak badanie wykazało, że nikt z moich bliskich na mnie żle nie działa, a wręcz idealnie pasujemy do siebie. Pan Grzeszczuk napisał mi, że mam sobie przemyśleć swoje życie, bo coś na pewno spowodowało tę chorobę (hapteny kogoś lub czegoś).Ja myślałam intensywnie, ale nic wymyślić nie mogłam. Jedynie zmieniłam pościel na antyalergiczną(uczulenie na pierze), i na pewien czas przestałam zażywać tabletki hormonalne na tarczyce (bo myślałam, że może one mnie uczulają). Jednak w wtenczas nie znalazłam przyczyny mojej choroby. Czytając to forum, tak mi przyszło na myśl, że może u niektórych z Was przyczyną Waszej choroby będzie właśnie niekorzystne oddziaływanie ludzi z Waszego otoczenia. Ktoś np zmienił stan cywilny, przeprowadził się w inne miejsce lub mieszka np w akademiku z innymi osobami itd. Od jakiejś niekorzystnej dla Was zmiany w życiu może zacząć się rozwijać choroba, której nie można znaleźć przyczyny. I właśnie ten wątek proponuję rozważyć tym osobom, które nie mają potwierdzonej boreliozy, a są chore. Może to jest przyczyna Waszej choroby? Osobą zajmującą się tym zagadnieniem jest p. Jerzy Grzeszczuk, który również wykonuje te badania. Koszt takiego badania z krwi i śliny to ok. 150 zł. Dla zainteresowanych podam adres: Instytut Haptenologii Jerzy Grzeszczuk ul Akacjowa 14/5 72-100 Goleniów Tel.091 4180898 Kom. 606215711 Pozdrawiam Wszystkich Krystyna Temat: Mój problem: padaczka czy borelioza? Mój problem: padaczka czy borelioza? Witam. 4 lata temu cos ugryzlo mnie w noge, wedy to zlekcewazylem. Po kilku miesiacach stracilem przytomnosc, mialem lekkie drgawki. Po odzyskaniu swiadomosci zle sie czulem-bol glowy, wymioty itp. Sytuacja powtorzyla sie jeszcze kilka razy mniej wiecej co 6 miesiecy. Dodatkowo od czasu do czasu zaczalem miec migrenowe bole glowy ktorych nigdy nie mialem. Widzialem tzw. mroczki przed oczami, potem zaczynala mnie strasznie bolec glowa, wymioty itp. To mialo miejsce 4 lata temu. Przez 3 lata byl spokoj (poza tymi migrenowymi bolami glowy raz na jakis czas), nie mialem zadnej utraty przytomnosci, drgawek, ale generalnie czulem sie coraz gorzej. I tu nagle w sierpniu tego roku nad ranem, przez sen zaczalem krzyczec i mialem lekki drgawki. Po obudzeniu się bolala mnie glowa, mialem temperature 37,8 i okropnie mnie bolala cala klatka piersiowa i zebra ze sie nie moglem ruszyc. Dodatkowo czubek jezyka byl jakis dziwny, bolal. Po bokach jezyk byl troche skaleczony-pewnie odczas tego ataku otarlem o zeby bo mam dosyc ostre. Bol w klatce meczy mnie praktycznie do dzis, ale jest mniejszy i nie tak dokuczliwy. Sytuacja z takim porannym atakiem powtorzyla sie jeszcze na poczatku wrzesnia i dzisiaj. Wtedy 4 lata temu zrobilem wszsytkie badania-krew, tomografia glowy, EEG ale tak naprawde nic nie wykazaly ale lekarz uznal że to pewnie epilepsja. Nie podjalem wtedy leczenia i 3 lata nie mialem zadnego ataku, a tu nagle teraz takie cos. Dodam, ze 4 lata temu zrobilem tez badania na Borelioze-wyszly pozytywnie ale lekarz uznal ze nie trzeba tego leczyc bo sa niskie miana we krwi, wiec zapomnialem o sprawie. Po ataku w sierpniu przypomnialem sobie o boreliozie, trafilem na forum BORELIOZA w tym portalu, zrobilem badania i wyszlo ze jednak trzeba sie leczyc. Od miesiaca sie lecze. Chcialem zebyście mi napisali, czy po ataku padaczki występuje gorączka i bóle które opisalem wyzej-w klatce piersiowej i zeber? Dodatkowo mam koinfekcje bartonella. Z tego co wiem to borelioza sama w sobie powoduje nietypowe ataki padaczki, oraz ta koinfekcja moze to powodowac. Jakie jest Wasze zdanie w tej kwesti? Za wszelkie odpowiedzi dziekuje. Pozdrawiam Temat: już chyba nie mogę... już chyba nie mogę... Witam wszystkich... jestem tutaj nowa, choruje od 6 lat ale dopiero teraz odczułam potrzebę rozmowy o tym. Każdy kto mnie zna podziwia mnie za otwartość w rozmowie o epi. Sama nigdy nie pokazuje po sobie że jest mi ciężko i że cierpie. Kiedy zachorowałam miałam zaledwie 14 lat i już wtedy nie okazywałam jak mnie to przytłacza - wiedziałam jak ciężko jest z tą wiadomością moim bliskim i wiedziałam też że jak pokażę im co naprawdę czuję mogą się załamać. Wiele straciłam przez chorobę... Zawsze kochałam jeździć konno i z chwilą ogłoszenia "wyroku" zostało mi to zabrane. Oczywiście rodzice prowadzali mnie do psychologów przed którymi grałam równie dobrze co w domu - pełną entuzjazmu i twardą dziewczynę nie do zdarcia jakąś głupią epilepsją. Przeżyłam chwile wyparcia choroby, buntu przed tym co mnie spotkało i pogodzenia się z nią. Teraz mam dziecko i męża - któremu choroba nie przeszkadza. Nie mam częstych - a raczej nie miałam częstych ataków. W ciąży wogóle ustały. Teraz coraz częściej mam aury, których nie umiem już powstrzymać ;/ czuje się otępiała i ciągle zła. Popadam chyba w depresję. Nic mnie nie cieszy - ani postępy dziecka ani udane zaliczenia w szkole ani nawet - co kobiecie zawsze poprawia humor - wizyta u kosmetyczki, fryzjerki itp. Oststnio byłam z mężem u dentysty - sam nie chce chodzić więc muszę go przymuszać i łazić z nim :P i tam to się stało... baardzo silna aura i napad. Mąż nie chciał ze mną o tym rozmawiać, nie wiem czemu zawsze mówił mi jak to wyglądało i ile trwało. Wydaje mi się że się wstydził. Mówi że nie ale przecież ja widzę to po nim. Odkąd pamiętam nie wolno mi zamykać drzwi podczas kąpieli (chodzi mi o zamek), ciągle ktoś puka i pyta "żyjesz?". Teraz sama się boje i kąpiąc się proszę męża żeby posiedział ze mną w łazience. Boje się zostać nawet z dzieckiem sama w domu. Chyba potrzebuje pomocy... chociażby poprzez rozmowę z innymi epileptykami. Wiem że to tylko forum i nikt tu nie jest specjalistą ale rozmowa z podobnymi do mnie może czasem pomóc więcej niż z psychologiem który tak naprawdę nie wie nic i nie przeżył nic...bynajmniej nic takiego co my... I jeszcze prośba - zna ktoś dobrego neurologa we Wrocławiu? Może na NFZ może prywatnie... Temat: Da się do tego widoku przyzwyczaić????? :((( Witamy;) Ja nie wiem, jak to wygląda po drugiej stronie, bo sama jestem chora:) Ale mnie trzeba powiedzieć, że miałam napad, bo jak się budzę, to zanim się zorientuję, to chwila mija. Napad to jest totalna burza neuronów w mózgu, więc nie ma się co dziwić, że potem jest się trochę nieteges. Niech mąż poprosi lekarkę, żeby mu przepisała wlewki doodbytnicze, Diazepam albo jakieś inne, przerywają napad niemal natychmiast i jeśli będziesz akurat przy nim, będziesz mogła mu je podać (tylko potem można spać całą dobę, bo to końska dawka). Jeśli są napady padaczkowe, to tak naprawdę eeg nie jest potrzebne, żeby stwierdzić epi - epilepsja jest chorobą, którą cechuje występowanie napadów, a nie brzydki zapis:). Ja mam wynik całkiem elegancki, a napady mi się zdarzają, niestety. Oczywiście, badanie trzeba zrobić, bo pozwala określić rodzaj i umiejscowienie fal, które powodują napady i ewentualnie dobrać leki na tej podstawie, ale u mnie na przykład jeden z leków został idealnie dobrany przez lekarza na podstawie moich obserwacji. Twój mąż jest pod opieką neurologa czy epileptologa? Jeśli mogę coś zasugerować, uderzcie do epileptologa, w każdym większym mieście jest poradnia przeciwpadaczkowa, większość jej pracowników przyjmuje też prywatnie. Chyba każdy na tym forum Ci powie, że różnica w podejściu jest... hmmm... spora... A jeśli chodzi o powód wystąpienia napadu - ja się przestałam doszukiwać u siebie, chociaż mam kilka hipotez. Raczej są takie znikąd. Ale raz miałam podobną przygodę, jak Twój mąż, z chemikaliami (zakładałam sobie akrylowe paznokcie:), śmierdziało akrylem i jeszcze acetonem). Wygląda na to, że jego mózg tak reaguje na pobudzenie - stres, używki... Z doświadczenia wiem, że kawę, herbatę warto ograniczyć, oprócz tego wywalić z diety cukier i tak zwane złe węglowowany, dają mózgowi niezłego kopa... Może warto wybrać się do psychologa od stresu, bo tak naprawdę stres jest w naszej sytuacji podwójny: stres-stres plus świadomość, że od stresu można mieć napad. Nic fajnego:) A z tym, że będzie miał napad będąc sam w domu czy gdziekolwiek trzeba się liczyć, niestety. Na to jedynym sposobem jest chyba przeleżenie życia w łóżku, ale zasłabnięcie z różnych powodów grozi każdemu, więc teoretycznie wszyscy powinniśmy leżeć w łóżkach - a ktoś musi ciągnąć świat do przodu, albo chociaż produkować te łóżka, w których mają leżeć inni;) 16%VOL 22%VAT Temat: U kogo szukac pomocy U kogo szukac pomocy witam Was Jestem ojcem 31 letniego syna od 10 roku życia chorego na epilepsję. Zdawało nam się,że nauczyliśmy się z Nią żyć.Przez te lata syn brał rózne leki.Rozpoczynaliśmy Conwuleksem potem Depakiną jeko wiodącymi.W 1990r w klinice w Bydgoszczy miał okreslone ze jest urazem poporodowym,zapisane leki i tak trało do 1996r . Wtedy czuł sie źle i szukaliśmy pomocy a klinice Epilptologii na ul.Czerniakowskiej w Warszwie. Po 3tygodniowejhospitalizacji określono że to postępujaca epiepsja miokloniczna lekooporna.Wyprowadzali mu też clonazepan. Potrafił do miejscowego szpitala /w Inowrocławiu/zostal podleczony.Kiedy ze szpitala odeszła Ordynator Neurologii ,która go pilotowała trafiliśmy do Prof. Neurologa w Bydgoszczy,Zaordynował leki: Depakina chrono 500 2-0-2 /też była z Warszawy w dawce 2-0-3/ Lamitrin 100 1-0-1 / też był z Warszawy/ Topamax 200 1-0-1 dołożył to początkowo utrzymywało go,mógł w miare funkcjonować. To był rok 2001. Potem z czasem stan sie pogarszał.Miejscowy neurolog dołożył znów Clonazepam. tak to trwało raz lepiej innym razem gorzej.Stan pogorszył się tak od czerwca tego roku. Mało wychodził bo niemógł zejsc po schodach z 3 piętra.Nogi jak z Waty rece lataja od nieskordynowanych ruchów.Sam dokładał sobie clonazepan ze doszedł do 4x2g. Kiedy już nie moglismy sobie poradzic bo ątak po ataku i clona nie pomaga wezwalismy pogotowie .Trafił do szpitala. Tu podniesli depakine do 2-0-3 podleczyli i wskazali ze dobrze byłoby na powtórna diagnostyke skierowac do Warszawy. Wyslane wszystkie dowody leczenia od 90 roku.Za kilka dni jest odpowiedź"choroba okeślona- utrzymac leczenie". Ręce opadają na bezsilność chorego wobec Służby Zdrowia. Przepraszam że zanudzam Państwa i po przeczytaniu mojego postu bedą mieć wizje jak to trudno takie przypadki leczyć. Napisałem to telegraficznym skrócie zeby mozna sobie wyobrazic miejse i stan chorego młodego człowieka. Pozdrawiam wszyskich forumowiczów i nie tylko Bo dużo jest ludzi chorych na Epi ale mało się mówi. Gdyby ktoś zechciał nam coś podpowiedzieć, doradzic to bardzo prosze na forum lub emailem lub przez gg 3619705 Piotr lub telefonem 052 357 14 95. Dziekuję za kazde słowo i gest. Pozdrawiam ojciec Piotra - Zbyszek. Temat: Oj, wyluzujmy... Oj, wyluzujmy... Świetnie, że powstał tu taki wątek... Dopisuję się więc jako "stara padaczka". Choruje od baaaardzo dawna i dlatego już daaaawno wyluzowałam i oswoiłam choróbsko. Chciałam tylko powiedzieć wszystkim tym, którzy niedawno usłyszeli tę diagnozę, albo u siebie albo w stosunku do swoich bliskich, aby nie rozpaczali, nie panikowali - bo nie tędy droga. Widok ataku - to widok niezbyt przyjemny, ale mija, a przy prawidłowym leczeniu można wogóle się z tymi widokami pożegnać. A tak poza tym żyjemy z tym całkiem normalnie. Może tylko jest nam przykro, że wokół tej choroby narosło tyle mitów, zabobonów i uprzedzeń i że tak naprawdę nikt nic o niej nie wie. A gdy chory ma napad na ulicy większość świadków tegoż zdarzenia robi jakieś głupoty, które mogą tylko zaszkodzić choremu. Oto kilka rad: 1. Nie otwierajcie zaciśniętych ust na siłę i nie wkładajcie nic między zęby, bo możecie je wyłamać, albo wepchnąć język do gardła 2. Nie panikujcie - ułóżcie delikwenta na boku i zabezpieczcie mu głowę, żeby się w nią nie uderzył... 3. Jeśli przestał oddychać - to też nic złego, oddech zaraz wróci. Z tej niewiedzy wynikają dla chorych przykre następstwa, że np. nie mogą dostać pracy, mimo, że są pełnowartościowymi pracownikami - umysłowo zdolnymi do każdej, nawet kierowniczej pracy. Kończymy studia, znamy języki obce, mamy swoje zainteresowania, chodzimy do kina i uprawiamy sporty. Zakładamy też normalne rodziny, mamy zdrowe dzieci - niczym się nie różnimy od innych ludzi. A że raz na jakiś czas zdarza się kilkuminutowa niedyspozycja... cóż - dlaczego ma ona decydować o całym naszym życiu i naszej psychice? Chcemy o tym głośno mówić, żeby inni nie bali się epilepsji, ani chorych na nią ludzi; nie zamykamy się we własnym getcie i nie użalamy nad sobą - zajrzyjcie na forum www.neuronet.pl i zobaczycie, że o chorobie gadamy najmniej, a wszelkim narzekaczom i użalaczom mówimy nasze zdecydowane "nie". Podejdź do epi z sercem i daj żyć innym! Pozdrawiam wszystkich forumowiczów Temat: Gdzie jest moj WAŁEK???????? jenisiej napisał: > marianna.rokita napisała: > > > > Nie, nie denerwuj się. Nie zmrużyliśmy oka. Musieliśmy uważać na te > leśne > > > potwory. > > > > No i co? Duze byly potwory co ????????Moze bardzo duze? A pajenka sie w c > iebie > > wczepiala ze strachu coooooooooo ? > > No, trochę drżała. Wiesz, że mam dobre serce i opiekuńczy jestem. Czy to wada? Epilepsje ma? Czy Sw.Wita ( plasawice ?) ???????? > > > > To całkiem nowa koleżanka, hihi. Anonimowa, wirtualnie-nierealna, j > akaś > > > puszczańska rusałka może? One tam nie mają netu. > > calkiem_nowy/a ? > > nowA! AAAAAA! Hehe akurat.calkiem_nowy milczy.czyli potwierdza > > > Ty cioto!!!! > > No wiesz, to takie politycznie niepoprawne. Opanuj się, proszę, bo nas zabanują > Straszne! > > DD Wstydzil by sie ten Pollak byc takim hipokryta!!!!!!!!!!! > > Kochanie, to nieporozumienie - niewinnego człowieka posądzasz o coś, jak > rozumiem, niegodnego Osoby z Jego zasadami. Możesz Mu tymi podejrzeniami > zniszczyć życie. Wiem, że na forum nie takie rzeczy się zdarzały, ale spróbój > zapanować nad emocjami. A ja też nie przepadam za tym, jak mi ktoś orientację > inną wciska - lubię tę, którą znasz )) Wciska orientacje? TOBIE?????Ty SWINIO!!!!! DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD > > FUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU! Nie dotkne cie juz!!!!!!!!!! > > A może Ci przejdzie do jutra złość? O NIE!!!!!! > > > OK, zeznawaj, dla kogo tak smażysz od kilku dni? Tylko nie kręć! > > Dla Ciebie kochanie )))) > > No, to już dobrze, Koteczko )) Zgoda? PRHRYYYY! PHI! FUK! > Pomrucz trochę, ale tak, jak kotki. > Całuję oczka śliczne na dobranoc )) Warcze. Jak moja suka. Och tak caluj, caluj i nie przestawaj.Ohhh! taaaak! mooocno! AAAAA! A inne tez tak calowales swinio ?????? DDD Natychmiast mi przynies cos jesc.Glodna jestem. Jak zawsze po ...calowaniu oczat Wiesz Myszku, prawda? Fuj nie nie nie Myszku! Swinio mialo byc! FU! Temat: Lekarz homeopata? Jestem chyba ostatnio zbyt nerwona(9 miesiąc ciąży i po wypowiedzi mopek postanowiłam nie czytać tego wątku...Ale ciekawość zwyciężyła po dwóch dniach. Moim dzieciom daleko do słabych postaci alergii.Jeden syn jest od wielu lat na diecie bezglutenowej.Przed stosowaniem homeopatii miał początki astmy dziecięcej i wdychanie sterydów było na porządku dziennym ,a i tak zdarzały się napady duszność. U drugiego obyło sie bez zabiegu chirurgicznego wycinania gangliona pod kolanem,który po prostu "rozszedł"się po homeopatii.Chirurg powiedział,ze pierwszy raz coś takiego widzi. U najmłodszego wyleczylismy zapalenie płuc , zdiagnozowane i potwierdzone przez 3 lekarzy nie tylko dr.Kowalska.Mały miał wtedy 10 miesięcy i pewnie nie zdecydowalibyśmy sie na takie ryzyko ,gdyby nie fakt,ze mieliśmy w tym dniu wyjechac na wakacje.Starsi pojechali -ja zostałam z Julkiem i po 3 dniach byliśmy w komplecie Choć usłyszałam ,ze ze mnie matka -wariatka i takie tam...Ale mam zaufanie do Kowalskiej ,która powiedziała mi ,że jeżeli będzie kiedykolwiek konieczność użycia Antybiotyku czy metod akademickich w leczeniu to NIE ZAWACHA SIĘ ICH UŻYĆ. Ze swoich chorób:ostre zapalenie piersi,ze skierowaniem do szpitala i groźba ropnia piersi.Sukces po 2 dniach Są choroby których nie da się leczyć homeopatycznie jak ostre nowotwory czy schorzenia neurologiczne (np. epilepsja)I niestety też widziałam dziewczynke długotrwale "leczoną"na epi wyłacznie homeopatią. Ze swojej strony chce chcę podziękowac bebie ,ze tak spokojnie odpisała na forum.To sztuka I jeszcze jedno warto spróbować,być wytrwałym( bo są trudne chwile!)i dopiero potem oceniać. Pozdrawiam Ewa mama Jędrusia ,Jasia i Julka(ten ostatni w swoim 2,5letnim życiu nigdy nie leczony antybiotykiem). Temat: Prowadzenie auta a napady częściowo złożone!!! Ja mieszkam w Wielkiej Brytanii dlatego radziłam Ci sprawdzić co mówi na temat jazdy samochodem prawo polskie. To prawda, że jeżeli przez rok nie masz napadów to możesz znowu zacząć prowadzić, ale jak się taki napad ma, to należy prawo jazdy odesłać do urzędu i po roku dopiero można je odzyskać. Więc Twój mąż np. nie miałby prawa jazdy i nie mógłby jeździć w tej chwili. Mnie się wydaje, że kierowcą zawodowym nie można być jeżeli się ma padaczkę. Ja doskonale rozumiem Twojego męża, bo pomimo, że miałam ataków raptem 4 i jak czytam wypowiedzi ludzi tu na forum to wydaje mi się, że moja to nie padaczka, to jednak to że nie mogłam prowadzić auta powodowało, że czułam się jak niepełnosprawna. Niestety choroba nie wybiera. Pewnie, że każdy by chciał być piękny i młody. Mówienie, że należy żyć jak do tej pory nie oznacza, że można robić co się chce. Niestety, ale trzeba spróbować dopasować swoje życie do zaistniałej sytuacji. Mój znajomy, który całe życie pracował jako malarz zmienia zawód, bo coś tam ma z biodrem i miał ostre ataki bólowe. Lekarz zalecił mu zmianę zawodu, bo powiedział, że jeżeli będzie stał na drabinie i dostanie takiego ataku to może spaść. W zasadzie ja bym się mniej bała upadku z drabiny (zwłaszcza, że przecież może sie ręką złapać), niż ataku epilepsji podczas jazdy samochodem. To, że jego znajomy robi co chce to jeszcze nie powód, żeby go naśladować. Z jednej strony to dobrze, że Twój mąż się nie załamał, ale z drugiej strony musi zrozumieć, że dopadła Go choroba i niestety pewne ograniczenia powinien sobie narzucić. I dlatego może warto, żebyście usiedli na spokojnie porozmawiali o zaistniałej sytuacji, żeby On zrozumiał, że Ty nie masz zamiaru zabraniać mu wszystkiego, a jednocześnie żebyś Ty mogła się przekonać, że On wcale nie podchodzi tak beztrosko do całej sytuacji, bo wydaje mi się, że On sobie zdaje sprawę, że pewne ograniczenia istnieją tylko nie chce się przed Tobą ( a może i przed sobą przyznać). A co do lekarza... to dobrze, że szukasz innego. Temat: załamanie rodzica Witaj!!!!! pozdrawiam serdecznie. mam synka który niedawno skończył 7 lat. ma niedotlenienie mózgu- tak zdiagnozowany. Nie chodził do 2.5 roku życia, nie mówi nadal. wiem co przeżywasz. Nasz syn przez dwa lata nie spał. depakine chyba pomogła, teraz śpi nie tak jak powinien, ale to nie ma porównania. Syn jest w ciągłym ruchu- strasznym, nie czuje nigdy zmęczenia, nie wiem co to znaczy z nim usiąść. On nie czuje takiej potrzeby. Epilepsje ma zdiagnozowaną ale ataki nie występują - /dzięki Bogu/ leczę homopatycznie. lekarze mowią że jego nadmiar ruchu wywodzi się z braku mowy- chyba nie wierzę. Rozumie polecenia, słuch ma dobry. Zaczął chodzić w wieku 2,5 roku. Od 1.7 roku zycia wtedy postawiono mu taka diagnozę, wczesniej zyliśmy w wielkiej nieświadomości, przekonani ze nasz syn jest zdrowy /nic nie wskazywało/ zaczęła się rehabilitacja. Nie ćwiczył, napinał się, płakał a ja byłam u kresu wytrzymałosci. Nikt nie zmienił nigdy na 5 minut. Zaznaczę, że mam bardzo dobrego męża. Wspieramy się nawzajem. teraz syn ma 7 lat, nic się nie zmieniło, nie mamy żadnych leków na wyciszenie, dalej rządzi całym domem, chodzi do świetlicy socjalterapeutycznej oraz od września do szkoły- Ośodek szkolno-wychowawczy. Nic ci nie poradzę , tylko wesprzę, ze nie jesteś sama, człowiek jest bardzo silny i wytrzyma bardzo wiele. teraz można przynajmniej na forum z kims pogadac o swoich problemach, i bardzo duzo ludzi pisze o swoich problemach, radzi - to jest bardzo dobre. ja tez od niedawna zalogowałam się i jestem bardzo zadowolona. Matki wsperają się nawzajem, kazda ma inne doświadczenia i praktykę. My z synkiem bylismy nawet na delfinoterapii 0- dwa tygodnie wierząc że mu cos to pomoze, ale bez rezulatu. Pochodze z małej miejscowości co w znaczym stopniu nas ogranicza we wszystkim. Do szkoły dowozimy 30 km dziennie trzy razy w tygodniu a świetlice mamy na miejscu .W mieście nie mamy psychologa, nie mamy żadnych specjalistów wszędzie daleko. Głowa do góry, ja z nikim bym się nie zamieniła na swoje problemy, to moje dziecko, mój krzyż a każdy osiągnięty najmniejszy wynik przynosi dużo satysfakcji. Jest bardzo ciężko, ale jestem bardzo wierząca i to wiara nas podtrzymuje. .. Trzymaj się. Jeśli masz jakies pytania i watpliosci to ci szczerze odpowiem. Pozdrawiamy!!!!!! Temat: jak odróżnić migrenę od choroby kręgosłupa Witamy! sadze ze jedyna metoda aby zdecydowanie odroznic migrene samoistna od "wtornej" czyli powodowanej innymi przyczynami to dokladne badania, wywiad z lekarzem a nawet kilkoma specjalistami, neurolog, reumatolog, ortopeda i ktoklowiek kto moze cos o tym powiedzec. jezeli badanie kregoslupa wykaze ze sa zmiany ktore istotnie moga powodowac takie bole a w trakcie leczenia kregoslupa bole sie nie powtorza to moze oznaczac ze bol jest wynikiem wady czy uszkodzenia kregoslupa. Zwykle migrena jest choroba samoistna- (o ile dobrze pamietam zaledwie ok 2% to inne przyczyny migreny) - ktorej przyczyna jest wciaz nie poznana w zwiazku z czym leczenie jest raczej objawowe. Sa rozne migreny - migrena bez aury, migrena z aura, migrena abdominalna, migrena hemiplegiczna (polowiczoporazna), migrena bez bolow glowy. jest ich wiecej a dokladne informacje mozesz uzyskac czytaja watek pt "Male kompendium wiedzy o migrenie" autorstwa Maszara. wrzuc w ywszukiwarke slowo kompendium w TYTULE , w tresci tez, i sprawdz lata od poczatku powstania tego forum po kolei, gdzies to jest. wszelkie zgadnienia jakie cie interesuja na pewno sa do znalezienia uzywszy slowa kluczowego, np "migrena bez bolu glowy" lub po prostu "bez bolu glowy" - tylko musisz dokladnie przeszukiwac zmieniajac "lata", "tytul", tresc" itp. Migrena to choroba ktora ma sie zawsze, podobnie jak epilepsje, czy objawy wystepuja czy nie. ma sie ja przez cale zycie, przebiega roznie. w czasie jej trwania objawy moga sie zmieniac. zwykle nasilenie migreny jest pomiedzy 20 a 40-50 rokiem zycia. migrene mozna kontrolowac poprzez unikanie wywolywaczy, stosowanie leczenia zapobiegawczego, oraz doraznie. w jakim stopniu jest to skuteczne- z tym roznie bywa... Minnie |